Trzysta lat temu król August II Mocny nadał wiosce Białej prawa miejskie. Spełnione usilne prośby starosty lipnickiego wynikały z rosnącej roli gospodarczej osady, która wyrosła ok. 1560 roku naprzeciwko śląskiego Bielska, na tzw. szlaku solnym. Gdy 9 stycznia 1723 roku Biała otrzymała prawa miejskiego zamieszkiwało ją jedynie 300 mieszkańców w ok. 40 drewnianych domach. Dziś żadnych obchodów jubileuszu nie będzie, imprezy spodziewane są podczas Dni Bielska-Białej.

300. rocznica niezwykle ważnego wydarzenia w historii Białej, tworzącej od 1951 roku wraz z Bielskiem wspólny organizm miejski, przypada dzisiaj. 9 stycznia 1723 roku król polski i zarazem elektor saski August II Mocny nadał wiosce Białej, położonej nad samą granicą Rzeczypospolitej Obojga Narodów z monarchią habsburską (Austrią), prawa miejskie na zasadach prawa magdeburskiego (w odmianie chełmińskiej).

Osada z trzynastoma chatami

Decyzja ta została podjęta na usilne prośby ówczesnego starosty lipnickiego (w latach 1718-25) Jakuba Zygmunta Rybińskiego herbu Wydra, generała artylerii koronnej i wojewody chełmińskiego. Jego zabiegi wynikały z rosnącej roli gospodarczej tej rzemieślniczo-handlowej osady należącej do starostwa lipnickiego (dóbr królewskich), która wyrosła ok. 1560 roku na prawym brzegu granicznej rzeki Białej, naprzeciwko śląskiego miasta Bielska oraz na ważnym szlaku handlowym tzw. solnym, wiodącym z Krakowa w głąb krajów habsburskich (Morawy, Czechy i Austria). U swych początków liczyła zaledwie 13 chat.

Biała, stanowiąca od 1613 roku samodzielną gminę wydzieloną od Lipnika, była zamieszkana głównie przez rzemieślników i kupców różnej profesji, o mieszanym pod względem etnicznym i wyznaniowym składzie (niemiecko-polskim i ewangelicko-katolickim). Jak podaje znakomity badacz dziejów Białej dr Jerzy Polak, obsługiwali oni nie tylko rynek lokalny, ale przede wszystkim rozwijający się handel tranzytowy na wspomnianym szlaku solnym, a nawet rynek krakowski (wraz z Bielskiem).

Jak zaznaczono w przywileju lokacyjnym Augusta II z 9 styczna 1723 roku, będącym zarazem przywilejem herbowym, Biała została podniesiona do godności „Miasta Jego Królewskiej Mości” za zasługi polityczne wspomnianego J.Z. Rybińskiego, dawnego dworzanina króla, zwalczającego ówczesną opozycję - obóz byłego króla Stanisława Leszczyńskiego. W swych zabiegach starosta lipnicki kierował się względami gospodarczymi - założenie nowego miasta miało przyciągnąć nowych osadników, a w konsekwencji zintensyfikować gospodarkę starostwa i dostarczyć jego dzierżawcy zwiększonych dochodów.

W momencie nabycia praw miejskich Biała zajmowała powierzchnię zaledwie 12,5 ha, posiadała ok. 300 mieszkańców i ok. 40 drewnianych domów mieszkalnych. Lokacja związana była z nowym, urbanistycznym rozplanowaniem miejscowości, która otrzymała duży, centralny plac rynkowy (obecny plac Wojska Polskiego). Pozwolił on już w połowie XVIII w. odgrywać Białej rolę znaczącego ośrodka handlowego na południowo-zachodnich kresach ówczesnej Polski i poważnego partnera gospodarczego sąsiedniego Bielska. 

xxx

O jubileuszu nadania praw miejskich Białej nie zapomniał bielski magistrat, który dziś urzęduje w budynku będącym dawną siedzibą władz Białej czy Komunalnej Kasy Oszczędnościowej. - Program obchodów jest przygotowywany. Nadanie praw miejskich miało miejsce w styczniu, ale styczeń nie jest dobrym miesiącem na organizowanie imprez - mówi Przemysław Smyczek, naczelnik wydziału kultury i promocji.

- Kulminacja wydarzeń odbędzie się prawdopodobnie w czasie tegorocznych Dni Bielska-Białej. Chcielibyśmy zorganizować razem z Bielsko-Bialskim Towarzystwem Historycznym konferencję na temat Białej. Mamy nadzieję, że oddany do użytku plac Wojska Polskiego posłuży do organizacji wydarzeń plenerowych. Być może uda się także wmurować tablicę pamiątkową - dodaje urzędnik.

Cztery wersje tablicy

Informację o obchodach potwierdza dr Jerzy Polak. - Otrzymaliśmy pismo z którego wynika, że prezydent Jarosław Klimaszewski objął honorowym patronatem jubileusz 300-lecia Białej - mówi historyk, który ma mieszane odczucia co do proponowanej daty. - Jako bielszczanin i historyk nie wiem czy pasuje wmontowywanie tego jubileuszu w ton zabawy ogólnomiejskiej. Terminy rocznicowe są historyczne i nie powinny być naciągane do Dni Bielska-Białej - mówi ceniony badacz dziejów miasta.

Dr Polak ma nadzieję, że wkrótce dojdzie do rozmów naczelnika Smyczka z dr. Maciejem Bujakowskim, prezesem BBTH, i pamiątkowa tablica upamiętniająca jubileusz zawiśnie w pobliżu placu Wojska Polskiego. Gotowa do wydania jest także książka o dziejach Białej, która jest pokłosiem konferencji zorganizowanej w 2019 roku w bielskim Archiwum Państwowym. Jej autorzy, wśród których oprócz dr. Polaka jest także dr Ewa Janoszek czy Piotr Kenig, potrzebują wsparcia finansowego Urzędu Miejskiego.

- To pięć, sześć dużych referatów dotyczących różnych aspektów Białej. To rodzaj uzupełnienia, analizy do wielkiej monografii miasta - wyjaśnia dr Polak, który jest autorem II tomu monografii Bielska-Białej poświęconej losom młodszego z miast. Czterotomowa publikacja ukazała się w 2010 roku.

bak, ak

Rys historyczny artykułu opracował dr Jerzy Polak
Pocztówki pochodzą z kolekcji Wiesława Dziubka/Beskidia.pl