Lekarze podpisali nowe kontrakty. Działalność oddziału wraca do normalnego trybu
W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o trudnych rozmowach w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białęj, które dotyczyły negocjacji kontraktów na przyszły rok. Zatrudnieni w szpitalu anestezjolodzy domagali się podwyżek, na które placówki nie było stać. Ostatecznie lekarze doszli do porozumienia z dyrekcją.
Wraz z końcem roku trwały rozmowy dotyczące kontraktów anestezjologów pracujących w Szpitalu Wojewódzkim. Jak informował portal, rozmowy trwały długo i były bardzo trudne. Istniała nawet możliwość odwoływania planowanych zabiegów. W sobotę do placówki skierowaliśmy w tej sprawie szereg pytań. Pytaliśmy m.in. o to, ilu lekarzy będzie kontynuować pracę w szpitalu w 2023 roku, oraz ilu z nich dotychczas zerwało umowy. W efekcie końcowym dyrekcja i lekarze doszli jednak do porozumienia.
- Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej podpisał umowy kontraktowe z lekarzami-anestezjologami, co oznacza, że praca w oddziale anestezjologii i intensywnej terapii wróciła do normalnego trybu. Trudna sytuacja w zakresie negocjacji wynikała z bardzo zawyżonych oczekiwań płacowych anestezjologów, na które placówki nie było stać - mówi Anna Szafrańska, rzeczniczka bielskiego szpitala.
Jednocześnie szpital poinformował, że nadal poszukuje anestezjologów do znieczuleń na bloku operacyjnym. Na świadczeniu rehabilitacyjnym przebywa dr hab. n. med. Dariusz Maciejewski, kierownik oddziału anestezjologii i intensywnej terapii. Korzystając z okazji zapytaliśmy, czy w obliczu likwidacji oddziału kardiologii w Szpitalu Kolejowym w Wilkowicach-Bystrej władze Szpitala Wojewódzkiego dążyć będą do zwiększenia liczby łóżek przeznaczonych dla pacjentów ze schorzeniami kardiologicznymi.
- Szpital widzi problem pacjentów, wymagających pomocy będący następstwem zamknięcie oddziału kardiologii w Szpitalu Kolejowym w Wilkowicach-Bystrej. Ta decyzja będzie miała wpływ również na funkcjonowanie oddziału kardiologicznego Szpitala Wojewódzkiego. Decyzja dotycząca zwiększenia liczby kontraktu na oddziale kardiologicznym, o co od dłuższego czasu zabiega Szpital Wojewódzki, należy do Narodowego Funduszu Zdrowia - odpowiada Anna Szafrańska.
ak
Oceń artykuł:
24 11Komentarze 18
Lekarzy nie ma, lekarze są "podkradani" z jednego szpitala do drugiego (zwłaszcza specjaliści).
Państwo powinno dziś zainwestować grubą kasę w kształcenie dużej ilości lekarzy to za 10 lat się polepszy.
Niestety wszystkie rządy to przespały. A prezes tylko sytuację pogorszył, proponując "niepokornym lekarzom" wyjazd za granicę.
Kasa powinna iść na 16 emeryturę dla każdej pani Kryśki, która siedzi w domu od 55 roku życia.
Bardzo to społecznie sprawiedliwe, szczególnie, że wiadomo, że to ja i mi podobni fundujemy tą fiestę.

Klauzula informacyjna ›