Goście czują się tu jak u siebie i rozkoszują się potrawami przygotowywanymi w mistrzowski sposób i z najlepszych składników. To miejsce, gdzie zadbano o najdrobniejszy szczegół ku satysfakcji smakoszy. Restaurację „Stek i Wino” w Bielsku-Białej wyróżnia ponadto niewyczerpany zapał całego zespołu, aby swoich gości zaskakiwać, zadziwiać i zachwycać, odkrywając przed nimi niezmierzone kulinarne przestrzenie. Zdradzamy, jak smakowity rok nas czeka!

- Nie chcemy być tacy, jak wszyscy. Sięgamy po to, co w świecie najlepsze, ale - wyróżniając się jakością - stawiamy na indywidualizm. Naszą misją jest uszczęśliwianie gości. Restauracja jest jak żywy organizm. Choć zawsze trzymamy wysoki standard, to stale go podnosimy. Chcemy sprawiać, by nasz gość za każdym razem był w pełni usatysfakcjonowany, ale też zaskoczony czymś nowym. Monotonia nie jest dla nas - deklaruje Marcin Szmerek, szef kuchni. Podkreśla przy tym rolę właściciela, Mariusza Owczarza. - To prawdziwy obieżyświat z głową pełną niesamowitych pomysłów i skory do poświęceń, a przy tym jest chodzącą encyklopedią tej branży. Mamy świetną nić porozumienia i wszyscy - z pasji do dobrego jedzenia - podążamy w jednym kierunku, stawiając sobie najwyższe wymagania - uzupełnia.

W „Stek i Wino” goście mogą liczyć na profesjonalną i życzliwą obsługę. Bywa, że wita ich sam właściciel. - Mają się czuć jak u siebie. Rozmowa z gośćmi jest dla nas nieoceniona. Sam do nich wychodzę. Jeśli chce się osiągnąć coś szczególnego, trzeba się wsłuchiwać w ich opinie i budować więź. Dlatego tak chętnie tu wracają - zauważa szef kuchni, który po angielsku rozmawia także z gośćmi z zagranicy. Jego dania cieszą zmysły gości już od 1,5 roku. Doświadczenie zdobywał m.in. w Krakowie, ale też za granicą, choćby na wyspie Guernsey. Wyspecjalizował się m.in. w selekcjonowaniu i przygotowywaniu najwyższych jakości steków. - Pokora, ciągła nauka, poddawanie się krytyce i stała wymiana doświadczeń z ekspertami w swoich dziedzinach - mówi o swojej recepcie na to, by zawsze być w czołówce wyścigu za trendami i jakością.


Marcin Szmerek, szef kuchni

W tym roku w restauracji przy ulicy Ratuszowej 3, która zasłynęła w całej Polsce, gdy przeżyła oblężenie... pluszowych misiów, czeka nas jeszcze więcej wrażeń. Szef kuchni zaprasza na jedyne w swoim rodzaju piątkowe kolacje. Nie ma lepszego miejsca na romantyczną randkę czy biznesowe spotkanie z ważnym klientem. Przy nastrojowej muzyce na żywo, gościom serwuje się specjalnie na tę okazję przygotowane menu. To nie tylko cztery główne dania, a przy tym aromatyczne sery i - rzecz jasna - wołowina, będąca specjalnością tego miejsca. - Staramy się zapoznawać gości z najciekawszymi pomysłami kulinarnymi świata, w tym na przykład z kuchnią „Nikkei”, w niesamowity sposób łączącą smaki Japonii i Peru. Podajemy wykwintne dania, a kropkę nad i stawia doświadczony sommelier, zwracający uwagę na rodzaj dania i gust gości. Wszystko to sprawia, że piątkowe wieczory cieszą się u nas takim powodzeniem. Gdy przyjdzie lato, z pewnością będziemy też urządzać kolacje pod gwiazdami - zapowiada Marcin Szmerek.

Najlepsza wołowina, której smak wzbogacimy dzięki zmysłowi sommeliera - mimo podążania też w kierunku kulinarnych odkryć - to zawsze będzie wyróżnik bielskiej restauracji. Nie oznacza to, że i w tej materii nie czekają nas niespodzianki. - Jesteśmy w stanie sprowadzić wołowinę, nawet tę najsłynniejszą i najdroższą, z każdej części globu. Jednak stawiamy przede wszystkim na doskonały, polski produkt od najlepszego dostawcy. Smakosze wiedzą, że dorównuje on jakością tym z innych krajów. Ważne jest nie tylko mięso najwyższej jakości, ale i sposób przyrządzania. U nas steki przyrządzane są na grillu opalanym węglem drzewnym, po prostu - na ogniu, więc ich delikatny aromat jest nie do pobicia. Serwujemy i małe steki, i ogromne, choćby kilogramowe. Gość otrzymuje danie idealnie dopasowane do swojego gustu, bo - co też jest wyjątkowe - może przebierać aż w sześciu stopniach wysmażenia - opowiada kucharz.

Karta w „Stek i Wino” podąża za porami roku i potrzebami organizmu. W tym momencie hitem jest choćby pożywna i rozgrzewająca kołowina, czyli bulion wołowy, w którym znajdziemy marchewkę, seler naciowy, sos sojowy, grzyby shiitake, pieczony rostbef, jajko i świeżą kolendrę. Goście już doskonale wiedzą, że w danym sezonie zjedzą to, co najlepszego ta pora roku ma do zaoferowania. Tak samo, jak wiedzą, że gdy inni zamykają podwoje, mogą jak w dym iść do pięknie i elegancko urządzonego lokalu przy ulicy Ratuszowej, gdy nabrali apetytu po wizycie w teatrze czy w sali koncertowej. - Dostosowujemy się do potrzeb gości, stąd tak długie godziny otwarcia. Nie odeślemy z kwitkiem nikogo, kto choćby przekroczy nasz próg w ostatniej chwili. Naszym priorytetem jest, by był zadowolony i pożegnał się z nami, zabierając do domu wyłącznie smakowite wspomnienia. Jesteśmy radzi, że goście to doceniają. Zapraszamy! - uśmiecha się Marcin Szmerek.

Stek i Wino
43-300 Bielsko-Biała
ul. Ratuszowa 3
tel. 33 888 88 88
tel. 721 021 021
[email protected]

Godziny otwarcia:

Poniedziałek - czwartek
od 12.00 do 00.00
Kuchnia czynna od 12.00 do 23.00

Piątek
od 12.00 do 2.00
Kuchnia czynna od 12.00 do 2.00

Sobota
od 12.00 do 2.00
Kuchnia czynna od 12.00 do 2.00

Niedziela
od 13.00 do 19.00
Kuchnia czynna od 13.00 do 19.00

Bądź z nami na bieżąco też w internecie, by zobaczyć, co nowego dla Ciebie przygotowaliśmy. Rzuć okiem na stronę internetową, a także zerknij na nasze profile na Facebooku i Instagramie.

Artykuł sponsorowany
Na zdjęciu głównym: zespół odpowiedzialny za przygotowanie jednej ze słynnych już kolacji degustacyjnych z muzyką na żywo.