W tygodniu przed Świętami Bożego Narodzenia odnotowano w Polsce blisko 300 tys. zakażeń i podejrzeń grypy, przy czym prawie połowa przypadków dotyczyła dzieci. Szpitale pediatryczne są przepełnione. - Obserwujemy bardzo dynamiczny wzrost zachorowań, którego skala odpowiada tendencji ogólnopolskiej - mówi dr Jarosław Rutkiewicz, szef bielskiego sanepidu. W święta, kiedy w Bielsku-Białej czynne były tylko apteki pełniące dyżury całodobowe, w kolejce odstać trzeba było nawet kilkadziesiąt minut, ale nie zawsze udało się kupić wszystko co potrzeba.

Grypa szaleje na całego. W okresie od września do grudnia zachorowały na nią prawie 2 mln Polaków. Ostatni tydzień przyniósł kolejne kilkaset tysięcy zakażeń. - W tygodniu przedświątecznym mieliśmy blisko 300 tys. zakażeń i podejrzeń zachorowań na grypę - powiedział na antenie TVN24 minister zdrowia Adam Niedzielski. - Tak było w najgorszych czasach pandemii koronawirusa - dodał. Zdaniem Niedzielskiego, dwa lata izolacji sprawiły, że nasze organizmy odzwyczaiły się od wirusów. Eksperci uważają, że grypa w Polsce „dopiero się rozpędza”, a apogeum zachorowań spodziewane jest na przełomie lutego i marca.

Kolejki od samego rana

Nie inaczej jest w Bielsku-Białej. W okresie 16-22 grudnia na terenie miasta i powiatu odnotowano 6180 przypadków zachorowań na grypę. W analogicznym okresie 2021 roku było ich 957. Połowa z sześciu tysięcy chorych to dzieci, stąd m.in. problemy z dostępnością łóżek w Szpitalu Pediatrycznym. Dominuje wariant typu A. - Obserwujemy bardzo dynamiczny wzrost zachorowań, którego skala odpowiada tendencji ogólnopolskiej - mówi dr Jarosław Rutkiewicz, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej.

Minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z TVN24 zauważył także zwiększony obecnie popyt na leki, jakiego nie było w ostatnich latach. Duże zapotrzebowanie może wpływać na występowanie lokalnych problemów z dystrybucją, co dotyka już teraz mieszkańców Bielska-Białej. W bielskich aptekach panuje zwiększony ruch, a kolejki ustawiają się często od samego rana. W święta, kiedy czynne były tylko apteki pełniące dyżury całodobowe, odstać trzeba było nawet kilkadziesiąt minut. Mimo to, nie zawsze udało się kupić wszystko co potrzebne.

O brakach w zaopatrzeniu aptek w Bielsku-Białej pisaliśmy przed miesiącem w artykule Dramat pacjentów i ich rodzin. Wykaz leków z utrudnioną dostępnością w aptekach. Wtedy brakowało przed wszystkim morfiny dla pacjentów onkologicznych czy popularnego antybiotyku w formie zawiesiny. Beskidzka Izba Aptekarska skierowała wówczas do farmaceutów działających w Bielsku-Białej oraz okolicznych powiatach pismo zawierające wykaz leków z utrudnioną dostępnością. Lista obejmowała ponad 60 preparatów.

Powoli topnieją zapasy

- Sugerujemy czasowe ograniczenie wystawiania recept na poniższe leki. Prosimy o zastosowanie odpowiedników, a w przypadku braku odpowiedników - rozważenie zmiany leczenia na inne - brzmiał wstęp do wiadomości, pod którą zamieszczono tabelę. Nie liście znalazły się m.in. wykrztuśny syrop na kaszel, preparaty stosowane w leczeniu refluksu czy padaczki. Brakowało także maści do oczu - najbliższa apteka, która miała lek, znajdowała się ok. 100 km od Bielska-Białej. Hurtownicy narzekali na brak preparatu (oraz jego zamienników) zmniejszającego częstotliwość bicia serca. Od wielu miesięcy występuje problem z dostępnością popularnego leku na regenerację chrząstki stawowej, który nie ma zamiennika. Brakuje nowoczesnych preparatów stosowanych w leczeniu cukrzycy.

Dziś lista jest jeszcze szersza. Jak dowiedzieliśmy się w jednej z lokalnych aptek, brakować zaczyna podstawowych lekarstw dla dzieci, np. popularnego leku przeciwgorączkowego w syropie, którego ma już nie być w żadnej hurtowni. Podobnie sprawa wygląda w przypadku leków na grypę czy zatoki. Powoli topnieją zapasy specyfików posiadających w składzie związek stosowany w leczeniu i profilaktyce grypy A i B.

W związku ze spodziewanymi kolejnymi falami zachorowań na grypę eksperci zalecają szczepienie oraz powrót do znanych nam z czasu pandemii nawyków - dystans, dezynfekcja, maseczka.

Adam Kanik