Rada Miejska w Bielsku-Białej skierowała do zaopiniowana przez Radę Osiedla projekt uchwały w sprawie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu na osiedlu Górne Przedmieście. Uchwała zostałaby dziś podjęta jednogłośnie, ale od głosu wstrzymała się Barbara Waluś. W dyskusji radna pytała, czemu zakaz nie będzie obowiązywał od 22.00, gdy zaczyna się tzw. cisza nocna.

Zgodnie z projektem uchwały, zakaz sprzedaży alkoholu miałby obowiązywać w godz. 23.00-6.00 na osiedlu Górne Przedmieście. To obszar na północy i zachodzie ograniczony ul. Piastowską, a na południu Cieszyńską. Z kolei wschodnia granica osiedla biegnie ulicami Listopadową, Grunwaldzką i na zachód od ul. Słowackiego. W obszarze osiedla znajduje się m.in. Bielski Syjon. Wprowadzenie zakazu ma związek z zakłócaniem ciszy nocnej.

Sceptyczny wobec pomysłu jest radny Piotr Ryszka, który zwrócił się z apelem do mieszkańców miasta. - Ograniczenie dotyczące tylko jednego osiedla nie będzie miało efektu. Pamiętam takie czasy, gdy alkohol sprzedawało się po godz. 13.00 i nigdy nie odniosło to skutku w postaci mniejszego spożywania. Korzystając z okazji, chcę zaapelować do mieszkańców, by nie dawać małych datków tym, którzy o nie proszą. Są w mieście organizacje, które udzielają pomocy osobom bezdomnym - mówił prezes bielskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

Wątpliwości związane z godzinami obowiązywania zakazu wyraziła radna Barbara Waluś. Jej zdaniem, zakaz powinien obowiązywać od godz. 22.00, gdy zaczyna się tzw. cisza nocna. W odpowiedzi prezydent Jarosław Klimaszewski zasugerował, że to kwestia do ustalenia.

bak