Z tarasu widokowego na Magurce Wilkowickiej widać Skrzyczne, Pilsko, a przy dobrej pogodzie również Tatry. Problem w tym, że od pewnego czasu taras zagrodzony jest płotem. - Nie wiem dlaczego nie spełnia swojej funkcji - zastanawia się nasz Czytelnik. GOSiR Wilkowice zapewnia, że po niewielkim remoncie taras ponownie będzie udostępniony.

Wspomniany taras widokowy mieści się na dachu budynku przeznaczonego dla obsługi zawodów organizowanych na trasach biegowych, które znajdują się na szczycie Magurki Wilkowickiej. W żargonie narciarzy budynek nazywany jest „szałasem sędziego”, co ma podkreślać jego oryginalną architekturę. Przez wiele lat z tarasu można było korzystać, by podziwiać piękne widoki. Niestety, od pewnego czasu jest zagrodzony płotem i nie spełnia swojej funkcji.

- Można z niego zobaczyć Tatry, poza tym świetnie widać Beskid Żywiecki z Pilskiem na czele i Beskid Śląski ze Skrzycznem - wymienia Czytelnik. - Nie wiem dlaczego od pewnego momentu nie funkcjonuje, czyli nie spełnia pierwotnej funkcji. Szkoda, że tak jest. Tym bardziej, że zimą są tam bardzo dobrze utrzymane trasy biegowe. W budynku jest świetnie funkcjonująca wypożyczalnia nart biegowych. I ludzie z niej korzystają - podkreśla miłośnik narciarstwa biegowego.

O zamknięty taras widokowy zapytaliśmy GOSiR Wilkowice, który zarządza trasami na Magurce Wilkowickiej. Początkowo punkt widokowy został zamknięty, bo przechodził rewitalizację - nawożona była ziemia, a następnie wysiano trawę. - Wjeżdżano rowerami, palono ogniska i był problem z utrzymaniem tego miejsca. Czynimy starania, żeby został udostępniony ponownie wiosną, bo musimy przeprowadzić jeszcze wymianę barierek - przekazano naszej redakcji.

bak