W hołdzie zamordowanemu prezydentowi. Uroczystości na d. placu Blichowym - foto
Dokładnie sto lat temu, 16 grudnia 1922 w galerii Zachęta w Warszawie malarz Eligiusz Niewiadomski zastrzelił pierwszego prezydenta RP Gabriela Narutowicza. Tylko nieliczni pamiętają, że pierwszy pomnik tego polityka znajdował się w Bielsku. Jutro w tym miejscu hołd zamordowanemu prezydentowi złożą politycy partii Razem z Adrianem Zandbergiem na czele.
Komitet budowy pomnika prezydenta Gabriela Narutowicza w Bielsku powołano w czerwcu 1927 roku. Na jego czele stanął komendant miejscowej policji Jan Podgórski. Patronat honorowy nad budową objęli premier Józef Piłsudski, wicepremier Kazimierz Bartel oraz prezydent Ignacy Mościcki.
Jak pisze znany bielski historyk Jacek Kachel, początkowo zaproponowane zostały trzy lokalizacje. Dwie w ścisłym centrum: przed hotelem Prezydent (dawniej Kaiserhof) i przed Teatrem Miejskim oraz trzecia poza ścisłym centrum - na placu Blichowym. Ostatecznie zdominowana przez Niemców rada miejska postanowiła postawić prezydenta na placu Blichowym.

Na zdjęciu: odsłonięcie pomnika Gabriela Narutowicza w Bielsku. Zbiory Jacek Kachel
Pierwszy prezydent II RP tylko przez dziewięć lat spoglądał na Dom Polski. We wrześniu 1939 niemieckie władze zabrały popiersie Narutowicza, pozostawiając cokół, na którym bielszczanie w 1961 roku ustawili rzeźbę Adama Mickiewicza. I tak jest do dzisiaj.
W związku z setną rocznicą tragicznej śmierci Gabriela Narutowicza do Bielska-Białej przyjedzie jutro lider partii Razem Adrian Zandberg. Od godz. 13:00 przy Pomniku Reksia stanie specjalny kiosk, w którym będzie się można zapoznać z opracowaniami historycznymi. Jutro rano delegacja Razem złoży kwiaty pod upamiętniającą postać zamordowanego Prezydenta tablicą, umieszczoną na pomniku Adama Mickiewicza.
bb

Oceń artykuł:
22 12Komentarze 5
Wpłać małą kwotę, aby wesprzeć nas w działaniu na rzecz równości, praw pracowniczych oraz w walce o solidarną i demokratyczną Polskę. Razem to znaczy jeszcze więcej.

Klauzula informacyjna ›