Gdzie ta akademia piłkarska? O Hiszpanach ani widu, ani słychu
Była góralska kapela, uściski rąk w blasku fleszy i bardzo ambitne plany. W grudniu ubiegłego roku w Ratuszu z wielką pompą podpisano list intencyjny w sprawie utworzenia w Bielsku-Białej akademii piłkarskiej opartej na hiszpańskim modelu szkolenia.
Plany utworzenia akademii piłkarskiej w Bielska-Białej były tak samo bogate, jak liczba rozesłanych zaproszeń na konferencję prasową, na której władze miasta chwaliły się podpisaniem listu intencyjnego. Dokument w szczegółach miał opisywać procesy związane z uruchomieniem szkółki piłkarskiej.
Część biznesowa umowy objęta była wielką tajemnicą, ale nieoficjalnie mówiło się, że roczny budżet przedsięwzięcia wynosić ma ok. 1 mln zł. Sportowa zakładała utworzenie w ostatecznym rozrachunku od 11 do 12 drużyn młodzieżowych w ciągu maksymalnie pięciu lat. Wcześniej zagraniczny partner miał zostać zobowiązany, by najpóźniej w lecie 2022 roku utworzyć przy Podbeskidziu pięć zespołów młodzieżowych - do lat 19, 17, 15, 14 oraz 13.
Po blisko roku od uroczystego podpisania listu intencyjnego zapytaliśmy, co dzieje się w sprawie współpracy z hiszpańskim klubem, bo pomimo pięknych planów o rozpoczęciu działalności piłkarskiej akademii nikt nie słyszał. Więcej na ten temat można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika ukaże się w czwartek. E-wydanie już teraz jest dostępne TUTAJ.
BAK
Foto: TS Podbeskidzie
Oceń artykuł:
7 21
Klauzula informacyjna ›