Zarzut dla wiceprezydenta Bielska-Białej. Polityczna zagrywka prokuratury?
Zarzut w śledztwie dotyczącym wyburzenia kamienicy przy ul. Cyniarskiej usłyszał dziś wiceprezydent Bielska-Białej. Przemysław Kamiński, który został zawieszony w czynnościach służbowych zastępcy prezydenta miasta, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. - Do stawianych mi zarzutów obszernie odniosę się dopiero przed niezależnym sądem i dowiodę swojej niewinności - pisze urzędnik.
Śledztwo w sprawie wyburzenia miejskiej kamienicy przy ul. Cyniarskiej 13 prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe. W listopadzie zarzuty usłyszały dwie urzędniczki z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego dla miasta Bielska-Białej oraz jeden pracownik Urzędu Miejskiego. Jak ustaliliśmy, dziś przed południem zarzut przekroczenia uprawnień usłyszał czwarty urzędnik.
Status podejrzanego w śledztwie ma wiceprezydent Bielska-Białej Przemysław Kamiński. Jak poinformowała portal prokurator Agnieszka Michulec, rzecznik bielskiej prokuratury, podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Urzędnik został zawieszony w czynnościach służbowych zastępcy prezydenta miasta.
Oświadczenie w sprawie opublikował wiceprezydent miasta Przemysław Kamiński.
- Prokurator Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej - Pan Andrzej Koterba postawił mi dzisiaj zarzut niedopełnienia obowiązków w związku z wyburzeniem budynku przy ulicy Cyniarskiej 13. Równocześnie zawiesił mnie w czynnościach Zastępcy Prezydenta Miasta. Informuję, że nie przyznałem się do postawionego mi zarzutu i ze względu na realizację mojego prawa do obrony odmówiłem złożenia wyjaśnień. Zrobię to dopiero przed niezawisłym sądem gdzie udowodnię swoją niewinność. Chciałbym przypomnieć, że wykonując swoje obowiązki służbowe i działając w interesie Miasta Bielska-Białej brałem udział - przy pomocy podległych mi jednostek - w realizacji dwóch prawomocnych i związanych ze sobą decyzji. Jedna z nich dotyczyła rewitalizacji Placu Wojska Polskiego, czyli jednego z najważniejszych miejsc w naszym mieście, a druga miała związek z nakazem rozbiórki budynku przy ul. Cyniarskiej 13.
- W moim głębokim przekonaniu zastosowany wobec mnie środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia mnie w czynnościach służbowych jest niewspółmierny do postawionego mi zarzutu. Uważam, że to zbyt surowa i niczym nieuzasadniona decyzja. Uniemożliwia mi ona bowiem pracę na rzecz miasta i jego mieszkańców, co jest moją misją i przywilejem od kilkunastu lat. W mojej ocenie zastosowany wobec mnie środek zapobiegawczy jest formą represji i został użyty w innym celu niż to przewiduje Kodeks postępowania karnego. Raz jeszcze z całą mocą chciałbym podkreślić, że działałem w dobrej wierze i w ramach posiadanych przeze mnie uprawnień, a do stawianych mi zarzutów obszernie odniosę się dopiero przed niezależnym sądem i dowiodę swojej niewinności.
- Na koniec jeszcze prośba do mediów. Bardzo proszę, by w ewentualnych publikacjach używać mojego pełnego imienia i nazwiska.
bak
Oceń artykuł:
170 66