W miejsce zamkniętych otwierają nowe biznesy. Prawdziwe perełki w czasach kryzysu
W tym roku w Bielsku-Białej zamknięto ponad tysiąc firm. O części z nich pisaliśmy na naszych łamach, bo były to czasem istniejące od kilku pokoleń znane w mieście biznesy rodzinne, które zdołały przetrwać gospodarkę nakazowo-rozdzielczą w okresie PRL i wczesny kapitalizm epoki Balcerowicza. Okazuje się jednak, że jeszcze więcej bielszczan decyduje się otworzyć biznesy. Wśród nich można znaleźć wiele nietypowych.
Według danych REGON (źródło: GUS), od stycznia do końca listopada br. zamknięto w Bielsku-Białej 1217 firm. Nie jest jednak tak, że bielszczanie wyłącznie likwidują biznesy, bo jak się okazuje, w tym samym czasie otwarte zostały 1683 nowe firmy. Cieszy, że mimo trudnych czasów nasze miasto rozwija się gospodarczo. Wśród nowo otwartych biznesów można znaleźć prawdziwe perełki. Niektóre w ścisłym centrum miasta.
Pamiątki na poczekaniu
Na początku maja przy ul. Krasińskiego w lokalu po dawnym i znanym sklepie zoologicznym otworzyła się mała rodzinna firma. Zajmuje się sprzedażą prezentów, prostych, ale oryginalnych pamiątek, które wykonywane są na miejscu w trakcie jednej wizyty klienta.
- Posiadamy tysiące wzorów i projektów, które jesteśmy w stanie dobrać klientowi na każdą okazję. A jeśli nie uda się wybrać czegoś z gotowych projektów, to projektujemy na miejscu. Oprócz prezentów personalizowanych oferujemy również gotowe upominki, ale też pamiątki z Bielska-Białej, których jest w mieście jak na lekarstwo. Część z nich to gotowe produkty, ale niektóre są naszego autorstwa - informują właściciele.
W sklepie można kupić personalizowane kubki, poduszki, piórniki. - Tworzymy produkty, żeby sprawiały radość obdarowywanym. Jest to przede wszystkim pomysł na firmę na trudne czasy, kiedy bielszczanom robią się pustki w portfelach i trudno jest kupić w przyzwoitych cenach coś innego i wyjątkowego na prezent - dodają.
Ale dlaczego Korea?
Pod koniec listopada pani Magda otworzyła sklep przy ul. 11 Listopada. Mocno nietypowy, koreański. W dniu otwarcia żartowała, że musiała sobie taki sprawić, żeby nie jeździć do najbliższego w Katowicach. Bielszczanka lata temu zakochała się w koreańskiej kulturze i pewnym Koreańczyku. W niewielkim lokalu znaleźć można gotowe tradycyjne dania, składniki czy koreańskie słodycze. Dokładnie takie, jakie zjeść można na ulicach Seulu.
- Cieszę się, że zdecydowałam się na otwarcie koreańskiego sklepu w Bielsku-Białej. To było moje marzenie, a teraz widzę, że całkiem niemała liczba bielszczan również jest z tego bardzo zadowolona - mówi. Wielu klientów, widząc szyld pani Magdaleny, przystaje, zagląda do środka i pyta - "ale dlaczego Korea?". - Dzięki mojemu mężowi, który stamtąd pochodzi stałam się pasjonatką kultury tego kraju, przepysznej kuchni trafiającej w prawie każde gusta oraz języka koreańskiego, którego nauczam po godzinach. Mam nadzieję, że nasz sklep pozwoli mieszkańcom Bielska-Białej skosztować odrobiny smaków kraju położonego 8 tys. km stąd - odpowiada właścicielka.
Jak najwięcej dobra
Z kolei przy ul. Głębokiej otwarto kawiarenkę. Też niezwykłą, bo pierwszą w Polsce - charytatywną. Każdy może tutaj przyjść i przy dobrej darmowej kawie spędzić miło czas. Jest to miejsce, gdzie odbywają się zajęcia dla dzieci polskich i ukraińskich, bezpłatne kameralne koncerty, nauka języka polskiego oraz zajęcia dla seniorów, takie jak np. pierwsza pomoc, zasady zdrowej żywności czy tematyczne - o modzie i urodzie. Dodatkowo z kawiarenki charytatywnej są organizowane darmowe wyjścia do teatru, kina czy na koncerty w Cavatina Hall.
Kawiarenka utworzona została przez Stowarzyszenie Aktywnych Polaków, dzięki wsparciu programu „Razem możemy więcej” z Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Odbywają się tutaj zajęcia kulturalne i rozrywkowe, zwłaszcza dla najmłodszych. - Kawiarenka otwarta jest na współpracę z innymi fundacjami, by czynić jak najwięcej dobra - tłumaczy Michał Guzdek, wiceprezes stowarzyszenia. Niedawno Aktywni Polacy zorganizowali w Bielsku-Białej pierwsze na Podbeskidziu polsko-ukraińskie Mikołajki, podczas których rozdano kilkaset biletów do kina.
Adam Kanik
Oceń artykuł:
147 12
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl

Będą się zamykać , a nowe otwierać na dwa lata
Redakcja mogła by zrobić darmowa wszystkim w/w lokalom i podać adresy stron, żeby można było sie zorientować w ofercie.
Załóżmy więc grupę "pop.....ni od dobrobytu"