Spór płacowy w instytucjach miejskich. Związkowcy żądają 1000 zł podwyżki
Związkowcy z instytucji miejskich domagają się podwyżek o ok. 1000 zł. Pismo w tej sprawie wysłali do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego m.in. pracownicy BBOSiR, MOPS, DPS-ów oraz co najmniej jednej instytucji kultury. Rada Miejska przyjęła wczoraj nowelizację budżetu, zgodnie z którą pracownicy otrzymają jeszcze w tym roku jednorazową nagrodę będącą podwyżką płacy za pierwsze półrocze 2023 roku. Podwyżka ma wynieść ok. 500 zł na etat.
O ostatecznej wysokości nagród w instytucjach miejskich decydować będą dyrektorzy. Podwyżkę otrzymać mają wszyscy pracownicy, którzy w przyszłym roku zarabiać będą więcej niż wynagrodzenie minimalne, które podniesione zostanie ustawowo. Jak dowiedział się portal, w Urzędzie Miejskim zapowiedziana została podwyżka płac o ok. 800 zł na etat, czyli więcej niż w instytucjach miejskich.
Rozmija się z oczekiwaniami
Propozycja władz miasta nie podoba się związkowcom działającym w kilku instytucjach miejskich. Organizacje wspólnie debatowały nad zaproponowaną formą wynagrodzeń i przyjęły jednolite stanowisko, które wyrażone miało zostać w formie pisma adresowanego do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Z informacji portalu wynika, że przesłały je związkowcy BBOSiR, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Domów Pomocy Społecznej oraz Banialuki. Niewykluczone, że podobne stanowisko trafiło na biurko prezydenta Bielska-Białej również z innych instytucji miejskich.
W piśmie, jakie przygotował BBOSiR czytamy, że propozycja dotyczącą wzrostu wynagrodzeń w formie jednorazowej nagrody w grudniu jako podwyżki za pierwsze półrocze 2023 roku „w sposób zasadniczy rozmija się z naszymi oczekiwaniami”. - Wnioskujemy o dokonanie zmian w budżecie miasta Bielska-Białej na 2023 rok, które zwiększyłyby środki finansowe przeznaczone na wynagrodzenie dla wszystkich pracowników naszej jednostki budżetowej o kwotę 1 000 zł (brutto) na każdego zatrudnionego - postulują związkowcy.
Musimy stąpać ostrożnie
- Nasz postulat płacowy wynika z pilnej potrzeby odtworzenia sprawiedliwej zasady hierarchiczności płac. Ważnym czynnikiem determinującym nasze żądania jest poziom inflacji, który na koniec października br. wyniósł 17,9 proc. Oznacza to, że realnie nasze płace są niższe w stosunku do roku ubiegłego, a siła nabywcza naszych wynagrodzeń spada z dnia na dzień, co powoduje zubożenie naszych rodzin. Podwyżki wynagrodzeń, które miały miejsce w 2022 na mocy naszych żądań z 2021 również nie spełniły naszych oczekiwań, co stanowi ważną przesłankę do przedstawienia obecnych żądań - czytamy w dalszej treści pisma.
Szef związku zawodowego przypomina, że Bielsko-Bialski Ośrodek Sportu i Rekreacji to jedna z największych jednostek organizacyjnych miasta, zarządzająca 15 obiektami sportowo-rekreacyjnymi o wartości ponad 350 mln zł, zatrudniająca blisko 100 pracowników. BBOSiR jest organizatorem, współorganizatorem i wsparciem logistycznym dla ok. 200 imprez sportowo-rekreacyjno-kulturalnych i targowych o zasięgu międzynarodowym, ogólnopolskim i lokalnym.
W trakcie wczorajszej sesji Rady Miejskiej pytanie o pisma z instytucji miejskich zadał radny Jerzy Bauer. - Z różnych instytucji, głównie z NSZZ „Solidarność”, wpływały takie pisma - potwierdził prezydent Klimaszewski. - Musimy patrzeć na finansowe możliwości miasta. Przed poinformowaniem o tej koncepcji (nagród - red.) miałem spotkanie z zarządem regionu Solidarności. Nigdy to nie jest tak, że skala podwyżek jest taka, jak oczekiwania. Czasy są trudne i musimy stąpać ostrożnie. Sytuacja finansowa nie pozwala na wyższe podwyżki - mówił w trakcie sesji prezydent Jarosław Klimaszewski.
Aneksy z podwyżkami
Publicznie z ust prezydenta padła deklaracja podpisywania aneksów z podwyżkami dla urzędników od 1 lipca 2023 roku oraz zapowiedź wypłacenia urzędnikom specjalnego dodatku na święta w kwocie 1000 zł na etat. Opozycja, w szczególności radni PiS, zwracali uwagę, że podwyżki wynagrodzeń za pierwsze półroczne 2023 nie otrzymają w grudniu pracownicy, których ustawowa regulacja płac obejmie w styczniu, gdy wzrośnie wynagrodzenie minimalne (drugi raz w lipcu). Skarbnik miasta Dominik Pawiński wyliczał, że takich urzędników jest ok. 800.
Za przyjęciem zmian budżetowych i środków na podwyżki było 22 radnych, przeciwko był tylko Andrzej Gacek. - Jestem za podwyżkami, ale jestem przeciwko manipulacjom - mówił radny PiS, który miał na myśli przegłosowanie wniosku formalnego o zamknięcie dyskusji ws. podwyżek.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
21 47
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 60
Dodatkowo proponuje się zwolnić i zatrudnić w budżetówce.Popracujesz na luzie za tą kasę nie będziesz musiał tyrać u siebie....Pozdro
A tu jego ziomal, co robi ?
no bo chyba nie emerytowani wyznawcy doktryny Balcerowicza, dysponujący sporą ilością czasu i klepiący swoje mantry w klawiaturę
o 1000 zł podwyżki walczą związki - dla każdego pracownika BBOSiR.
BBOSiR sobie może podnieść w kosmos ceny, nie mieć klienta a i tak się będzie utrzymywał z pieniędzy miasta. Słowem, wystarczy nic nie robić a wypłata będzie. Pytanie brzmiało, a co zrobiliście żeby zarobić na te 1000 zł podwyżki?
Podnieść cenę nie sztuka, sztuka przekonać klienta że płaci za coś więcej. A co ze zmniejszeniem kosztów? A co ze zwiększeniem sprzedaży i ilości klientów. Ile imprez w hali się zwróciło? ITD ITP. elementarz biznesu.

Klauzula informacyjna ›