- Moim zdaniem, wielkość spalarni, której budowę zapowiada prezydent, jest pięciokrotnie przeszacowana - mówi poseł Przemysław Koperski, poseł Lewicy z Bielska-Białej.

Co się Panu nie podoba w działaniach bielskich władz?

- Na pewno kwestia spalarni odpadów. Wielokrotnie już o tym mówiłem - władze miasta forsują bardzo złe rozwiązanie. Planowana wielkość spalarni jest absolutnie przeszacowana i myślę, że ktoś wprowadza w tej kwestii prezydenta w maliny. Przyjęto absolutnie błędne założenia, że ilość odbieranych od mieszkańców śmieci będzie cały czas rosła. Będzie całkowicie odwrotnie, bo strumień odpadów przekazywanych przez mieszkańców do ZGO się zmniejszy (…). Pomysł budowy zakładu termicznego przetwarzania odpadów co do zasadności jest dobry, lecz taka spalarnia musi mieć charakter lokalny, a nie regionalny czy wojewódzki, jak proponują władze miasta. Moim zdaniem, wielkość spalarni, której budowę zapowiada prezydent jest pięciokrotnie przeszacowana.

Jak ocenia Pan szanse swojego ugrupowania w najbliższych wyborach samorządowych?

- W ostatnich wyborach parlamentarnych, w których startowałem, Lewica otrzymała kilkanaście procent poparcia w Bielsku-Białej. Są jednak na mapie regionu takie gminy, gdzie nasze poparcie przekroczyło poziom 20 proc. W skali województwa od kilku lat jesteśmy pod względem poparcia dla Lewicy na trzecim miejscu, zaraz po Częstochowie i Zagłębiu, i jestem głęboko przekonany, że w kolejnych wyborach jako socjaldemokraci potwierdzimy swoje społeczne zaufanie.

Cała rozmowa z posłem Przemysławem Koperskim w nowym numerze „Kroniki Beskidzkiej”, który jest już w sprzedaży. E-wydanie można kupić TUTAJ.

MAP