Andrzejkowy wieczór, kilkaset bawiących się osób. Do co najmniej dwóch lokali gastronomicznych w Bielsku-Białej weszli wczoraj przed północą funkcjonariusze służby celno-skarbowej - część z zamaskowanymi twarzami, niektórzy uzbrojeni. - Przez kilka godzin całkowicie sparaliżowali działanie lokalu - mówi zbulwersowany przedsiębiorca. Straty wycenia na co najmniej 10 tys. zł.

Sobotni wieczór, ok. godz. 21.00. W jednym z najpopularniejszych bielskich lokali gastronomicznych trwa impreza andrzejkowa. Na parkiecie bawi się już spora grupa osób, gości wciąż przybywa. Nagle do lokalu wkraczają funkcjonariusze służby celno-skarbowej. Część ma zamaskowane twarze, niektórzy posiadają przy sobie broń. Celem ich wizyty jest kontrola kas fiskalnych oraz alkoholu sprzedawanego w restauracji.

Rozpoczyna się drobiazgowe sprawdzanie wszystkich butelek - kontrolowane są m.in. znaki akcyzowe. Przez blisko trzy godziny kompletnie zablokowana zostaje możliwość pracy obsługi. Tym samym klub nie może sprzedawać alkoholu i obsługiwać gości, a więc jego działalność zostaje całkowicie sparaliżowana. Właścicielowi nie okazano żadnego powodu wejścia do restauracji. Funkcjonariusze wszczęli kontrolę celno-skarbową po okazaniu legitymacji służbowej, do czego mają prawo, jeśli istnieje podejrzenie, że naruszane są przepisy.

- Czemu ma służyć ten pokaz siły i zastraszanie gości? Po co zamaskowani urzędnicy wnoszą demonstracyjnie długą broń na Andrzejki? To obok Sylwestra największa impreza w roku - mówi bielski przedsiębiorca Bronisław Foltyn. Kontrola w lokalu zakończyła się bez mandatu. Do sądu skierowany ma zostać wniosek za niewystawienie paragonu za szatnię. W późniejszym terminie znane będą wyniki sprawdzania alkoholi, bo funkcjonariusze pobrali ich próbki do specjalistycznych badań.

Właściciel swoje straty z powodu kilkugodzinnej kontroli w wieczór andrzejkowy wycenił na co najmniej 10 tys. zł. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że minionej nocy kontrola celno-skarbowa miała miejsce w jeszcze co najmniej jednym lokalu gastronomicznym w Bielsku-Białej.

bak