Dziś wieczorem na placu Chrobrego w Bielsku-Białej zebrali się przeciwnicy przemocy, którzy głośno wyrazili swój sprzeciw wobec tej formy agresji. Pomarańczowy marsz to jedno z wydarzeń organizowanych w ramach akcji ODWAŻN!BB. Symbolicznemu pochodowi przewodzili bębniarze.

O godz. 17:00 z placu Chrobrego wyruszył Pomarańczowy marsz przeciwko przemocy. Wydarzenie było punktem kulminacyjnym akcji ODWAŻN!BB, będącej częścią międzynarodowego projektu 16 dni przeciwko przemocy. Projekt ma na celu zwiększenie świadomości skali tego problemu. Na placu zebrali się więc ludzie, którzy chcieli w symboliczny sposób wyrazić sprzeciw wobec tego, z czym spotyka się wiele kobiet w naszym kraju.

- Ten marsz jest dla wszystkich. Jesteśmy tutaj dla mniejszości, które są ciemiężone. Jesteśmy tutaj dla kobiet, które po wyroku Trybunału Konstytucyjnego protestowały na ulicach, którym odebrano wybór. Jesteśmy tutaj dla naszych braci z Ukrainy. Każdy z nas jest tutaj z jakiegoś powodu. Chodzi o to, żeby coś w nas zostało, każdy z nas może tę myśl, ideę walki z przemocą nieść dalej i o to prosimy - mówiła przewodnicząca Kongresu Kobiet Podbeskidzia Agnieszka Nowak.

Zebrani, skandując hasło „Nie ma co się bać”, wyruszyli ul. 11 Listopada pod bielski Ratusz. Na czele pochodu maszerowali bębniarze, tuż za nimi pośród transparentów z pomarańczowymi elementami garderoby szły senator Agnieszka Gorgoń-Komor oraz posłanka Mirosława Nykiel. Obecni byli również zastępca prezydenta Adam Ruśniak i przewodnicząca Rady Miejskiej Dorota Piegzik-Izydorczyk. Posłanka Nykiel przypomniała o trwającym zbieraniu podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy „Tak dla In Vitro”.

25 listopada to Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet. Z tej okazji most nad Białą został podświetlony na pomarańczowo.

Tekst i foto: ak