Ponad 24 mln zł z tegorocznego budżetu przeznaczy miasto w formie zaliczki na funkcjonowanie MZK w 2023 roku. - W przyszłym roku transport publiczny kosztować nas będzie 95 mln zł, kilka lat temu to było 50-55 mln zł - wyliczał radny Roman Matyja. Na razie gmina nie rozpocznie przebudowy ul. Polnej ani budowy parkingu wielopoziomowego przy Lwowskiej. - Przyszły rok, to czas ograniczenia inwestycji - mówił prezydent Jarosław Klimaszewski.

Rada Miejska na dzisiejszej sesji przyjęła nowelizację budżetu Bielska-Białej na 2022 rok. W dokumencie zmniejszone zostały dochody gminy o kwotę 3,7 mln zł, bo do kasy miasta nie wpłynie dywidenda ze spółek miejskich. Równocześnie w uchwale budżetowej o 2 mln zł zwiększone zostały wydatki związane z obsługą długu gminy, bo rośnie koszt kredytów spłacanych przez samorząd.

O ponad 24 mln zł wzrosły tegoroczne wydatki budżetu Bielska-Białej dotyczące publicznego transportu zbiorowego i bieżącego utrzymania dróg w mieście. Jak wyjaśniał radny Roman Matyja, miasto w ten sposób „prefinansuje” wydatki MZK planowane w 2023 roku. - W przyszłym roku koszt transportu publicznego wyniesie ok. 95 mln zł, jeszcze 3-4 temu to było ok. 50-55 mln zł. Tyle kosztuje nas MZK, z biletów planuje się pozyskać 25 mln zł - mówił szef komisji budżetowej Rady Miejskiej.

Roman Matyja informował, że do funkcjonowania MZK samorząd dokłada ok. 70 mln zł. - To drugi wynik w budżecie po dopłatach do oświaty, gdzie z kasy miasta dopłacamy 200 mln zł. Jak zsumujemy te kwoty, to otrzymujemy tyle, ile do Bielska-Białej wpłynąć ma z tytułu podatku PIT - podkreślał. W tegorocznym budżecie przesunięte zostały pieniądze na rozbudowę ul. Polnej oraz budowę wielopoziomowego parkingu przy ul. Lwowskiej. To środki związane z rozliczeniem prac projektowych obu inwestycji.

Czytaj też: Dwa nowe parkingi w Białej z podziemnym łącznikiem. Postój na czterech piętrach

Tomasz Wawak dopytywał, kiedy te inwestycje zostaną zrealizowane. - Jak będą pieniądze i dofinansowanie zewnętrzne. Bez tego takich inwestycje nie będą rozpoczynane. Skupiamy się na dokończeniu tych, które rozpoczęliśmy, a ich koszty mocno idą do góry. Przyszły rok to czas mocnych ograniczeń w inwestycjach. Sposób dofinansowań rządowych jest nie zawsze transparentny - raz nam się coś uda dostać, raz nie. Nie ma list rankingowych, punktowych, to ruletka - wyjaśniał prezydent Jarosław Klimaszewski.

bak