Bielska prokuratura przedstawiła zarzuty trzem urzędnikom w związku z wyburzeniem kamienicy przy ul. Cyniarskiej. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów, a dwie osoby odmówiły składania wyjaśnień. Śledczy nie wykluczają, że zarzuty w tej sprawie usłyszą kolejne osoby. Wszystko zależy od opinii biegłych informatyków.

We wtorek prokuratura przeprowadziła czynności z osobami podejrzanymi. Zgodnie z naszymi wczorajszymi informacjami, trzej podejrzani to urzędnicy dwóch urzędów - Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego dla miasta Bielska-Białej oraz bielskiego Urzędu Miejskiego. Jak ustalił nasz portal, wśród osób, które usłyszały zarzuty jest m.in. szefowa PINB Maria P., która jako organ 7 marca wydała decyzją nakazującą rozbiórkę miejskiej kamienicy, której stan techniczny miał zagrażać bezpieczeństwu. Dwie pozostałe osoby to szeregowi pracownicy urzędów.

Podejrzani usłyszeli we wtorek zarzut przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 kk) w związku ze zniszczeniem lub uszkodzeniem zabytku (art. 108 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków) - czyn ten podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Osoby podejrzane nie przyznały się do zarzucanych im czynów, dwie osoby odmówiły składania wyjaśnień. Prokurator nie zastosował wobec podejrzanych żadnych środków zapobiegawczych.

Zamknięcie śledztwa planowane jest do końca roku, ale termin ten może zostać wydłużony. W przyszłym tygodniu wpłynąć ma opinia biegłych informatyków, którzy analizują zabezpieczoną korespondencję, jaką w sprawie kamienicy przy Cyniarskiej wymieniali pomiędzy sobą urzędnicy. Od uzyskanej opinii zależeć będzie czy zarzuty usłyszą kolejne osoby. Nie wiadomo także czy wniosków dowodowych nie będą składać osoby, które wczoraj usłyszały zarzuty w śledztwie. To wszystko może wydłużyć postępowanie.

Miasto do wyburzenia kamienicy przystąpiło 13 maja (zgodnie z nakazem PINB, miało na to 60 dni). Na miejscu interweniowali pracownicy bielskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach, którzy domagali się wstrzymania rozbiórki, bo kamienicę z lat 20. nieprawomocnie wpisano do rejestru zabytków (gmina od decyzji odwołała się). Postępowanie o wpis kamienicy do rejestru WUOZ wszczął 27 sierpnia 2021 roku już po ogłoszeniu planów przez Miejski Zarząd Dróg, który zakładał m.in. przebudowę ulicy i wyburzenie kamienicy.

bak