W ciele kobiety czuł się jak obcy. Rozmowa z transpłciowym bielszczaninem WIDEO
Czuł się nieswojo w ciele kobiety, szczególnie gdy zaczął się okres dojrzewania. Szybko przełamał opory i poddał się procesowi korekty płci, a dla swoich bliskich i znajomych stał się Jankiem. Dziś walczy m.in. o to, by osoby homoseksualne mogły zawierać związki małżeńskie. W studiu Beskidzkiej TV rozmawialiśmy z Jankiem Gębalą, należącym do organizacji Tęczowe Podbeskidzie, osobą transpłciową i homoseksualną.
Swojego dawnego, żeńskiego imienia stara się nawet nie wspominać. Żyjąc w ciele kobiety, czuł się jak obcy. - Zaczęło się w okresie dojrzewania, w gimnazjum, gdy miałem ok. 13 lat. Moje ciało zaczęło się zmieniać. Rósł mi biust, pojawiła się miesiączka, co było dla mnie bolesne, nieswoje… Nie wiedziałem na początku, dlaczego tak się czuję - wspomina bohater nowego odcinka programu „Spięcia”.
Bielszczanin zrozumiał, że jest mężczyzną, że musi zebrać się na odwagę, rozpocząć proces korekty płci i powiadomić o narodzinach Janka swoje otoczenie. - Takiego „coming outu” dokonałem w drugiej czy trzeciej klasie gimnazjum. Na początku było to coś bardzo bolesnego i krzywdzącego. Bo dlaczego ja muszę to przechodzić? Ale to poczucie, że jeśli to zrobię i ludzie zaczną się zwracać do mnie poprawnie, przełamało to. Głos z tyłu głowy mówił: powiedz im, bo będziesz czuć się jeszcze gorzej. Znajomi i rówieśnicy przyjęli to bardzo w porządku i od razu przestawili się na odpowiednie imię. To był pierwszy krok, który dał pewną nadzieję - opowiada.
Początek korekty był jak wyzwolenie. - Do dziś pamiętam dzień, gdy lekarz podał mi kod dostępu do recepty. Pomyślałem: wow! W końcu! Mogę kupić te hormony! Gdy wyszedłem z apteki trzymając w rękach opakowanie, czułem dużą ulgę, że w końcu wchodzę w kolejny etap. Dlatego obchodzę urodziny dwa razy do roku. Pierwszy raz 15 marca, gdy przyszedłem na świat, a drugie 30 listopada, gdy wykonano mi pierwszy zastrzyk z hormonami - wyznaje.
Dziś Janek stara się dzielić swoim doświadczeniem, edukować społeczeństwo i wspierać osoby w podobnej sytuacji. Jako osoba homoseksualna ma też o co walczyć dla samego siebie. - Dzieci posiadać nie planuję. Chciałbym jednak wziąć kiedyś ślub i mam nadzieję, że kiedyś w Polsce to będzie możliwe - mówi.
Oceń artykuł:
69 98Komentarze 49
tak samo ludzie o innych orientacjach, kiedys to byl powod do wstydu, a dzis ....dobro to zlo, zlo to dobro, czarne jest biale, a biale czarne. mieć 2 ojców to normalne, nie? jak poronienie = stracilam dziecko, a aborcja = pozbylam sie zlepku komorek. Zycie nie konczy sie tutaj na Ziemi, pamietajcie

Klauzula informacyjna ›