- Bez wątpienia to najtrudniejszy budżet Bielska-Białej od czasu, gdy zasiadam w samorządzie, czyli od 2006 roku. Brakuje danych, na których opieramy założenia budżetu, bo prognozy NBP nie budzą zaufania - mówi prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski.

Prezydent tłumaczy, że konieczne było podjęcie działań oszczędnościowych. - W godzinach 24.00-4.00 wyłączymy oświetlenie uliczne. Będziemy monitorować, jak wpłynie to na bezpieczeństwo, ale przy obecnych cenach energii elektrycznej musimy reagować. Podjęliśmy decyzję o likwidacji systemu wypożyczalni rowerów miejskich. Mieliśmy do wyboru podnoszenie cen biletów lub ograniczenia w komunikacji miejskiej i zapadła decyzja o wyborze drugiej opcji - mam nadzieję, że mieszkańcy odczują to mniej boleśnie niż podwyżki.

Nie wszędzie jednak czekają nas cięcia. - Mimo zwiększenia kosztów udało się uniknąć podwyższenia opłaty za wywóz odpadów komunalnych. Nie będą także podnoszone czynsze w lokalach wchodzących w skład zasobu komunalnego, w których przedsiębiorcy prowadzą działalność gospodarczą. Cięcia budżetowe nie dotkną także walki z niską emisją. To od początku mojej prezydentury był priorytet - zapewnia Jarosław Klimaszewski.

Więcej na ten temat można przeczytać w nowym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które jest już w sprzedaży. E-wydanie już teraz jest dostępne TUTAJ.

BAK