Nowych tras rowerowych raczej nie będzie. Leśnicy kontra rowerzyści
Sezon rowerowy w Beskidach dobiega końca. Miłośnicy ekstremalnych zjazdów na dwóch kółkach będą musieli poczekać do wiosny. Wielu liczy na to, że z jej nadejściem w górach pojawią się kolejne nowe trasy rowerowe. Raczej się przeliczą.
Przeciw są leśnicy. A nie da się wytyczyć nowych ścieżek rowerowych bez zgody Lasów Państwowych, bo ta instytucja zarządza lwią częścią kompleksów leśnych w Beskidach. Kilka lat temu leśnicy zgodzili się na wytyczenie kilku - obecnie bardzo popularnych - tras enduro, m.in. na terenie Bielska-Białej, Szczyrku czy Zawoi.
Od pewnego czasu jest jednak inaczej. Jeden z naszych rozmówców, wielki miłośnik enduro, ocenia, że leśnicy diametralnie zmienili swój pogląd na tę kwestię. Budowanie tras rowerowych na obszarach zarządzanych przez Lasy Państwowe nie jest teraz tak dobrze widziane jak kilka lat temu. - Po 2018 roku udało się uzyskać tylko jedną zgodę w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie na wytyczenie trasy enduro w Rabce - zwraca uwagę Jakub Jonkisz z firmy Enduro Trails, budującej ścieżki enduro i zajmującej się ich utrzymaniem.
Dlaczego tak się dzieje? Więcej na ten temat można przeczytać w nowym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które ukaże się w czwartek. E-wydanie już teraz jest dostępne TUTAJ.
MAP
Foto: Marcin Płużek
Oceń artykuł:
33 11Komentarze 9
Rowerzyści narzekają na leśnych za wycinanie drzew na ich trasy enduro, na pieszych bo im tam wchodzą, na tych na elektrykach i na tych co są za powolni na ich trasach.
Ludzie ze schroniska narzekają bo za dużo wiary i narzeka że zupa nie spełnua francuskich standardów, że wiara zostawia wszędzie syf i na głupi rząd bo ceny poszły ostro w górę, przede wszystkim ceny opału.
Ludzie narzekają bo czasem hardkorowcy po górach jeżdżą na motorach i quadach a rowerzyści napierdzielają jak wariaci. Wszyscy wnerwieni na wszystkich. A w ogóle to super miejsce, polecam wszystkim pożyć tu! :D
Ja pieszy/rowerzysta tylko proszę, nie zostawiajcie śmieci w górach ludzie. Bo jest tego szajsu coraz więcej. Zabierajcie śmieci na dół ze sobą.
Pozdro x
Panowie w damskich rajtuzkach, którzy wyjechali kolejką na Szyndzielnie na pieszych szlakach uważają się za bogów. Rozpędzają ludzi, grożą pobiciem za zwrócenie uwagi, ale poobwieszani elektroniką jakby byli z innego świata. A potem wszystko na fejsika.

Klauzula informacyjna ›