W studiu Beskidzkiej TV gościła dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej Agnieszka Moroń. Przed jakimi wyzwaniami stoi bielski MOPS? Jak wielu bielszczan korzysta z jego pomocy? Na ile inflacja wpływa na strategię funkcjonowania ośrodka?

- Są problemy, ale myślę, że każdy problem, który przed nami staje jest wyzwaniem. Tak naprawdę musimy sobie poradzić z każdym zadaniem, które na nas spada. Największa bolączką naszego ośrodka, ale także wielu ośrodków w całej Polsce od kilku lat jest brak pracowników socjalnych - komentowała Agnieszka Moroń.

Sporym wyzwaniem był napływ uchodźców z Ukrainy. - Niewątpliwie wybuch wojny na Ukrainie spowodował, że w tym roku na ośrodek pomocy społecznej spadło wiele zadań. Wiązało się to m.in. z wypłatami różnego rodzaju świadczeń - mówiła dyrektor bielskiego MOPS.

Wielu bielszczan korzysta z pomocy w formie zasiłków - czy to na żywność, czy na leki. - Dużym wsparciem są też usługi opiekuńcze osobom samotnym, niesamodzielnym - tłumaczyła.