Mieszkańcy Bielska-Białej dysponują jednym z największych dochodów rozporządzalnych w Polsce. Według najnowszego badania GfK, statystyczny bielszczanin dysponuje kwotą 11 912 euro, czyli ponad 128 proc. średniej krajowej. W prestiżowym rankingu stolica Podbeskidzia uplasowała się na siódmej lokacie w kraju, podobnie jak w zeszłorocznym.

W najnowszym rankingu GfK Purchasing Power mierzono siłę nabywczą 42 europejskich państw. Polska uplasowała się na 29. miejscu, dzięki średniej sile nabywczej mieszkańca kraju w wysokości 9 254 euro (według kursu z 2 listopada to ok. 43 490 zł). Dla porównania średnia europejska wyniosła ponad 16,3 tys. euro (76 810 zł). Średnia siła nabywcza statystycznego Polaka to ok. 56 proc. średniej europejskiej. Jeszcze kilka lat temu dystans do najbogatszych państw Europy był większy.

Wśród dziesięciu miast w Polsce o najwyższej sile nabywczej kolejny raz znalazło się Bielsko-Biała. Listę otwiera Warszawa (14 900 euro), dalej jest Sopot (13 706 euro), Wrocław (12 850 euro), Katowice (12 531 euro), Poznań (12 425 euro) i Kraków (12 039 euro). Bielsko-Biała - podobnie jak rok temu - w rankingu jest na siódmej lokacie z dochodem rozporządzalnym mieszkańca na poziomie 11 912 euro, to blisko 56 tys. zł. Wynik ten to ponad 128 proc. średniej krajowej i blisko 73 proc. średniej europejskiej. Dla porównania w rankingu opublikowanym w 2019 roku statystyczny bielszczanin na wydatki i oszczędności miał niewiele ponad 9,8 tys. euro.

Czym jest „siła nabywcza” mierzona w rankingu? To dochód rozporządzalny po odjęciu podatków i darowizn, z uwzględnieniem ewentualnych świadczeń państwowych. Badanie wskazuje poziom siły nabywczej na osobę w danym roku wyrażony w euro i jako wartość zindeksowaną. Mieszkańcy wykorzystują siłę nabywczą na pokrycie wydatków związanych z zakupem żywności, energii, usług, mieszkania, plany ubezpieczeniowe czy wakacje, transport i inne nabytki konsumenckie.

bak