W obronie własnej musimy pomagać Ukrainie. Jeśli ulegnie, będziemy zagrożeni WIDEO
W dziewiątym epizodzie "SPIĘĆ" w Beskidzkiej TV gościliśmy legendę "Solidarności", byłą parlamentarzystkę, a obecnie działaczkę społeczną Grażynę Staniszewską, która niedawno została odznaczona przez miasto Bielsko-Biała. Red. Małgorzata Irena Skórska rozmawiała z naszym gościem o pomocy uchodźcom wojennym z Ukrainy, ale również z innych rejonów świata.
- Cieszę się z tego wyróżnienia, bo z miastem jestem cały czas związana. Cały czas tu mieszkam, nigdy się stąd nie wyprowadziłam i nigdy nie chciałam tego zrobić. Jestem bardzo szczęśliwa, że Pan Prezydent i Rada Miasta tak mnie wyróżnili - komentuje Grażyna Staniszewska. - Za co mnie wyróżniono? Najbardziej na wszystkich zrobiło wrażenie zaangażowanie na rzecz uchodźców. Nie jestem w tym sama. Od początku działała ze mną duża grupa - podkreśla.
W wolontariacie pracowało ponad 100 osób, które pomagały ulokować wszystkich uchodźców z Ukrainy. - W tej chwili dzieci w szkołach jest 1500. Do tego trzeba dodać mniej więcej tysiąc dorosłych. Część osób wyjechała, ale cały czas przyjeżdżają następni. Po PESEL do urzędu zgłasza się tygodniowo około 20 osób - mówi. - Sporo osób wyjechało, szczególnie w sierpniu, kiedy trzeba było podjąć decyzję co do dzieci, gdzie zaczną szkołę.
- Musimy pomagać Ukrainie jak się da. Jeżeli Ukraina sobie nie poradzi, to my jesteśmy zagrożeni - tłumaczy.
Grażyna Staniszewska mówiła też o pojawiającym się hejcie. - Na początku przeciwnicy, którzy cały czas są, nie mieli odwagi uderzać w uchodźców. Później jak zrobiło się spokojniej, pojawił się hejt, co jest bardzo przykre. Gdyby nas to dotknęło w Niemczech czy Francji, bylibyśmy oburzeni. Teraz, kiedy Putin wrócił do masowych nalotów, znów trochę hejt ucichł - dodaje.
Oceń artykuł:
10 22Komentarze 4
Uważam że jako Polacy dobrze zdaliśmy tę próbę - ciągłe podkreślanie, że tej pomocy nie popiera 100% Polaków jest zbędne. Jeśli żyjemy w społeczeństwie, gdzie każdy ma prawo do swojej opinii, to nie ma w tym niczego dziwnego.

Klauzula informacyjna ›