Pamiątki po komunizmie wciąż obecne w Bielsku-Białej. Trzeba zmieniać nazwy ulic?
W ostatnim czasie do przestrzeni publicznej powróciła dyskusja dotycząca upamiętniania osób i wydarzeń związanych z komunizmem. Tylko w tym tygodniu w czterech polskich miastach rozebrano pomniki poświęcone Armii Czerwonej. Czytelnicy portalu zwracają uwagę, że tego typu „pamiątki” wciąż obecne są w Bielsku-Białej. Czy rzeczywiście powinniśmy się tego wstydzić?
W ub. tygodniu w czterech miastach na terenie województw opolskiego, zachodniopomorskiego oraz świętokrzyskiego rozebrano pomniki poświęcone żołnierzom Armii Czerwonej. Rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej Rafał Leśkiewicz na antenie Radia RMF24 powiedział nawet, że wszystkie jednoznacznie kojarzyły się z gwałtami, brutalnymi mordami i przestępstwami dokonywanymi przez czerwonoarmistów. - W polskiej przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla takich upamiętnień - dodał.
Kilka nazw ulic i pomnik
Czytelnicy naszego portalu zwracają uwagę, że w Bielsku-Białej również pozostało sporo „pamiątek” w postaci co najmniej kilku nazw ulic oraz jednego pomnika. Wśród nich jest ul. Jurija Gagarina, bohatera Związku Radzieckiego, co szczególnie w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej nie podoba się wielu bielszczanom. Pytanie, czy rzeczywiście jest sens i potrzeba, aby cokolwiek zmieniać postawiliśmy bielskim historykom.

- W Bielsku-Białej sprawa nazewnictwa ulic wielokrotnie wywoływała silne emocje. Było tak na początku XX wieku oraz za każdym razem, kiedy miasto dotykał powiew zmian historycznych, m.in. w wyniku odzyskania niepodległości, w okresie okupacji czy zalania polskiej kultury i tradycji sowiecką narracją. Tuż po zakończeniu II wojny światowej przywrócono przedwojenne nazewnictwo bielskich i bialskich ulic, a następnie zastąpiono je nowymi „bohaterami". Zniknęły takie nazwy, jak Św. Mikołaja, Mariańska, Jagiellońska, 3 Maja, Narutowicza, a pojawiły się Lenina, Dzierżyńskiego, Stalina. W 1956 roku ul. Stalina została przemianowana na Bohaterów Warszawy i to była pierwsza poważna zmiana - mówi dr Maciej Bujakowski, prezes Bielsko-Bialskiego Towarzystwa Historycznego.
Korekta nazw ulic dokonana w roku 1951 wiązała się z połączeniem Bielska i Białej. Prace polegały głównie na uniknięciu podwójnego nazewnictwa. Nazwy nadawane w kolejnych latach nawiązywały do bieżących wydarzeń, historii i narracji komunistycznej. Wśród nazw pojawili się nie tylko polscy działacze, ale także radzieccy komuniści i generałowie.
Z tabliczek ostatecznie zniknął Lenin
- Taki stan rzeczy trwał aż do roku 1981, kiedy na fali „festiwalu Solidarności" został utworzony miejski zespół do spraw nazewnictwa ulic i placów Bielska-Białej. Wskazano wtedy 28 ulic, które były ściśle związane z nazwiskami działaczy komunistycznych, w tym w dużej mierze komunistów radzieckich. Zespół wskazał, że należy przywrócić historyczne nazwy bielskich ulic, upamiętniające wydarzenia i postaci polskiej historii. W nazewnictwie miano uwzględnić również lokalnych działaczy społecznych, twórców kultury i organizacje społeczne. Mimo zgody wszystkich członków pracujących w komisji co do słuszności zmian, Prezydium Miejskiej Rady Narodowej 1983 roku zablokowało dalsze prace i rozwiązało zespół - tłumaczy nasz rozmówca.
Kolejne zmiany w nazewnictwie nastąpiły w 1989 roku, kiedy zespół przywrócono. W pierwszej kolejności z nazw bielskich ulic usunięto osoby bezpośrednio związane z ustrojem komunistycznym. W 1990 z tabliczek zniknęli ostatecznie Lenin, Woroszyłow, Dzierżyński czy Armia Czerwona. Szczególną satysfakcję przyniosło bielszczanom usunięcie z przestrzeni miejskiej zbrodniarza Klimenta Woroszyłowa, odpowiedzialnego za zbrodnię katyńską. W sumie przemianowano kilkanaście ulic, a dalsze zmiany postanowiono rozłożyć na kolejne lata.
- W związku z wejściem w życie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, w 2017 roku zespół ekspercki ds. nazewnictwa ulic, placów oraz nazw obiektów fizjograficznych dokonał weryfikacji istniejących nazw ulic. Uchwałą Rady Miejskiej ul. Armii Ludowej przemianowano na gen. Józefa Hallera, a Zmożka na ul. Nad Białą. Wojewoda śląski zarządzeniem zastępczym dokonał zmiany nazwy ulicy Kazimierza Sumpera na Sierpniową. Z kolei w 2018 roku zgodnie z ustawą o dekomunizacji, IPN prześwietlił miejsca pamięci województwa śląskiego i wydał opinie, które obiekty należy usunąć z przestrzeni publicznej. W 2018 roku usunięto z przestrzeni publicznej gminy trzy obiekty - obelisk upamiętniający Janinę Drewniak, tablicę w Wapienicy upamiętniająca rozstrzelanie rosyjskich żołnierzy (IPN podkreślił, że nie ma żadnych dowodów, że wydarzenie takie miało miejsce) oraz tablicę pamiątkową na „Medyku" upamiętniającą akcję bojową oddziału Armii Ludowej - informuje Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Raczej nie ma powodów do wstydu
Rzecznik magistratu podkreśla, że na terenie gminy Bielsko-Biała nie ma już żadnego pomnika „ bohaterów” Armii Czerwonej. Nasi Czytelnicy twierdzą jednak, że jeden taki obiekt znajduje się na terenie cmentarza radzieckiego. - Jeśli chodzi o Cmentarz Wojenny Żołnierzy Armii Czerwonej przy ul. Lwowskiej, to jest to obiekt grobownictwa wojennego, który na mocy porozumień między Rzeczpospolitą Polską a Federacją Rosyjską znajduje się pod opieką państwa polskiego. Gmina Bielsko-Biała jedynie sprawuje opiekę nad tym miejscem na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy Wojewodą Śląskim a Prezydentem Miasta Bielsko-Biała - dodaje Tomasz Ficoń.
Odnośnie nazw ulic, które mogą być kontrowersyjne - jak np. ul. Gagarina w Wapienicy - zespół ekspercki przychyla się do stanowiska IPN, który podkreśla, że nie widzi przesłanek, aby dokonać ich zmiany w oparciu o przepisy o dekomunizacji. - Ulice Gagarina, Waryńskiego czy Regera nie budzą już takich emocji, jak te, które zostały przemianowane na początku lat 90. Waryński to zasłużona postać polskiego ruchu socjalistycznego drugiej połowy XIX wieku. Należy przypomnieć, że został skazany, a następnie zagłodzony przez carskiego zaborcę. Niestety, na pamięć Waryńskiego nie rzutuje jego dorobek, ale to, że jego postać została wykorzystana w celach indoktrynacji komunistycznej w PRL. Odnośnie postaci Tadeusza Regera zespół podkreślił, że jego działalność na rzecz Śląska Cieszyńskiego miała charakter społeczny, jego poglądy były socjalistyczne, ale nigdy komunistyczne. Dzięki jego osobistemu zaangażowaniu udało się utworzyć sanatorium górnicze w Bystrej. Podobnie jak w przypadku Waryńskiego, IPN w stosunku do Regera pozostawił decyzję władzom lokalnym - wskazuje dr Bujakowski.
Zdaniem bielskich historyków, obecnie Bielsko-Biała raczej nie ma powodów do wstydu, ponieważ dokonało zmian w odpowiednim czasie. Należy pamiętać, że ewentualne korekty wiążą się z dużymi kosztami, zwłaszcza dla osób zamieszkałych przy tej ulicy. Z drugiej strony mamy w mieście szereg osobistości, które nie zostały jeszcze w taki sposób docenione. Zupełnie odrębną kwestią jest pomnik na cmentarzu przy ul. Lwowskiej. Miejsca pochówku rządzą się innymi prawami, warto jednak rozważyć, czy pod takim pomnikiem powinno się składać kwiaty. - Pozwolę sobie zacytować słowa Katona Wielkiego jako wskazówkę dla nas, aby zbyt pochopnie nie podejmować decyzji w takich sprawach. „Wolę, by się ludzie pytali, czemu nie mam pomnika niż czemu go mam" - cytuje dr Bujakowski.
Adam Kanik
Oceń artykuł:
73 30
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Komentarze 59
Komuś się coś zdrowo pomieszało. Reger nie miał nic wspólnego z komunizmem, a do tego był zasłużonym działaczem narodowym, legionistą, długoletnim posłem do parlamentu Austrii i naszego Sejmu, szefem Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego...
np. do Stalowej Woli
Poza tym Armia Czerwona to nie był jak w przypadku Niemców dumny naród "nadludzi" , a zbieranina biedoty z zagarniętych przez komunizm narodów. Jest oczywiste, że leżą tam też ofiary pochodzące z Kijowa, czy z Charkowa, ale nie ze Lwowa czy Tarnopola, bo Ci wtedy walczyli w szeregach SS-Galizien....
Dajmy spokój zmarłym.

Klauzula informacyjna ›