Instalacja urządzeń rejestrujących przejazd na czerwonym świetle na jednym z najbardziej niebezpiecznych skrzyżowań w Bielsku-Białej jest techniczne możliwa. Montaż urządzeń na wysięgnikach nad skrzyżowaniem ulic Warszawskiej, Kwiatkowskiego i Sarni Stok ma nastąpić do połowy 2023 roku - dowiedział się nasz portal. Następnie rejestratory GITD zostaną uruchomione.

Mijają kolejne miesiące, a w sprawie zainstalowania urządzeń rejestrujących przejazd na czerwonym świetle na Rondzie Solidarności zapadła kompletna cisza. Na początku 2021 roku Główny Inspektorat Transportu Drogowego w Warszawie chwalił się planami dostarczenia i zamontowania urządzeń w 30 nowych lokalizacjach. Wśród wytypowanych miejsc było skrzyżowanie ulic Warszawskiej, Kwiatkowskiego i Sarni Stok w Bielsku-Białej. O montaż urządzeń w tej lokalizacji od kilku lat starał się Miejski Zarząd Dróg.

System automatycznego nadzoru

Gdy pod koniec ub. roku pytaliśmy kiedy dojdzie do montażu i uruchomienia systemu na bielskim skrzyżowaniu, urzędnicy GITD odpowiadali, że trudno wskazać konkretne terminy, bo umowa z wykonawcą nie została podpisana. Po kolejnych miesiącach ponowiliśmy pytanie. Teraz poinformowano nasz portal, że wykonawca przeprowadził oględziny bielskiej lokalizacji i wstępnie ocenił, że z punktu widzenia technicznego istnieje możliwość montażu urządzeń na Rondzie Solidarności.

- Trwają jeszcze prace przygotowawcze, dlatego wskazanie terminu rozpoczęcia prac w tej konkretnej lokalizacji nie jest jeszcze możliwe. Zgodnie z podpisaną umową, wykonawca ma dostarczyć i zamontować urządzenia rejestrujące wjazd na czerwonym świetle w 30 lokalizacjach na terenie całego kraju do połowy przyszłego roku - brzmi komunikat otrzymany z GITD. Następnie centralny system automatycznego nadzoru zostanie uruchomiony i z pewnością posypią się pierwsze mandaty.

Urządzenia na wysięgnikach

Zgodnie z planami, na wysięgnikach nad skrzyżowaniem zamontowane zostaną urządzenia - najpewniej w formie kamer - które dzięki tzw. wideodetekcji, bez konieczności ingerencji w nawierzchnię ulicy, będą wykrywać przypadki wjechania auta na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Urządzenia będą śledzić drogę pojazdu oraz rejestrować popełnione wykroczenie wraz z danymi, które pozwolą na ukaranie kierowcy - numer rejestracyjny, data zdarzenia i czas jaki upłynął od zapalenia się czerwonego światła.

Rejestratory przejazdu na czerwonym nie są w żaden sposób oznakowane jak ma to miejsce w przypadku ustawienia przy drodze fotoradaru lub odcinkowego pomiaru prędkości. Po zmianie taryfikatora, za przejazd po zapaleniu się czerwonego światła grozi mandat w wysokości 500 zł i osiem punktów karnych.

bak