Duże zyski górników ze sprzedaży talonów na węgiel. W Silesii po preferencyjnych cenach
Na rynku pojawiają się informacje jakoby coraz częstszą praktyką wśród górników zatrudnionych w Polskiej Grupie Górniczej było odsprzedawanie tzw. talonów na węgiel, który przysługuje im rocznie w wysokości 8 ton w ramach wynagrodzenia z pracę. Okazuje się, że w najbliższej nam kopalni - PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach górnicy nie otrzymują węgla „w naturze”. Mogą za to go kupić po preferencyjnych cenach.
Każdemu górnikowi zatrudnionemu w Polskiej Grupie Górniczej przysługuje talon na 8 ton węgla rocznie lub rekompensata finansowa przeliczana w wysokości 765,55 zł za tonę. Jak informują ogólnopolskie portale, okazuje się, że wielu górników decyduje się na odprzedaż deputatu na czarnym rynku, gdzie można liczyć na dużo większy zysk. Zapytaliśmy, jak sprawa wygląda w czechowickiej Silesii.
Po preferencyjnych cenach
- Od kilku lat jest wypłacany ekwiwalent pieniężny w ramach deputatu węglowego zamiast węgla wydawanego „w naturze". Spółka równocześnie sprzedaje swoim pracownikom węgiel po preferencyjnych cenach, w tym górnikom zatrudnionym bezpośrednio przez kopalnię oraz w innych firmach, które świadczą usługi na rzecz naszej kopalni - tłumaczy Anna Butrym, prokurent PG Silesia.
Aby zakupić węgiel po preferencyjnych cenach, górnik powinien przede wszystkim przedłożyć deklarację dotyczącą źródeł ciepła we własnym gospodarstwie domowym z wpisanym dokładnym adresem, który musi pokrywać się z miejscem zamieszkania, oraz wypełnić oświadczenie, iż jest finalnym nabywcą rzeczonego węgla.
Kupują na własny użytek
- W związku z ww. wymogami pracownicy deklarują, iż nabywają węgiel na własny użytek i wskazują konkretny adres - przedkładając dokument potwierdzający źródła spalania pod danym adresem. Do naszej spółki nie dotarły żadne informacje, jakoby węgiel nabyty po preferencyjnych cenach miałby być dalej odsprzedawany - zapewnia Anna Butrym.
Władze PG Silesia zaznaczają, że odsprzedaż węgla nawet mimo złożenia deklaracji byłaby działaniem nielegalnym.
ak
Oceń artykuł:
7 31Komentarze 16
8 ton w PGG? To zwykłe złodziejstwo. Pracownik w hucie dostaje 8 ton stali rocznie? Pracownik cukrowni dostaje 8 ton cukru?
Jprdl.
Kolejny Polak który wie wszystko najlepiej. Głupi Czesi, Głupi Niemcy, wszyscy głupi. Polak wie najlepiej.
Jontku jakby nie EU to w Polsku byłaby druga Białoruś a Polacy na grsnicy do Niemiec czekaliby po 10 godzin jadąc dorobić sobie zbierając szparagi u Baura. Nie pamiętasz już tych czasów? Tobie Polska od morza do morza się marzy nie?
Ot polityka panie.
Sami pracownicy to pikuś ale nasza energetyka jest oparta na węglu, który w dużej mierze wydobywamy u nas - to raz.
Na każdego górnika przypada kilku innych pracowników firm kooperujących, którzy płacąc podatki i robią zakupy w polskich sklepach napędzając polską gospodarkę - to dwa.
Skutki braku węgla (gdybyśmy wszystkie nierentowne kopalnie zamknęli) masz widoczne w tym roku jak na dłoni - pomysł gdyby tak każda tona węgla (łącznia z tymi w elektrociepłowniach) w PL kosztowała po 3-4 tyś. Chyba jednak chciałbyś dopłacić do kopalni by węgiel do ec trafiał za grosze.
Nas po prostu nie stać by zamknąć wszystkie kopalnie, by w pełni uzależnić się od dostaw węgla z zewnątrz.
Jako przykład podam UK gdzie po 3 latach nie posiadania czynnych kopalń buduje się nową (czas budowy nota bene 5 lat)

Klauzula informacyjna ›