Mecz podwyższonego ryzyka. Incydenty na Stadionie Miejskim ZDJĘCIA
W sobotni wieczór na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej odbył się mecz piłkarski o charakterze wysokiego ryzyka. Podbeskidzie mierzyło się z Zagłębiem Sosnowiec, które sympatyzuje z bialską Stalą. W zabezpieczeniu wydarzenia brały udział liczne siły prewencyjne policji. Niestety, nie obyło się bez incydentów.
W minioną sobotę liczne siły policji brały udział w zabezpieczaniu imprezy masowej podwyższonego ryzyka, jaką był mecz ligowy pomiędzy drużynami TS Podbeskidzie i Zagłębie Sosnowiec. Nad bezpieczeństwem kibiców czuwali funkcjonariusze z bielskiego Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji przy wsparciu katowickiego Oddziału Prewencji Policji oraz mundurowych z Żywca, Cieszyna i Sosnowca.
W czasie trwania meczu wdrożone zostały szczególne środki ostrożności nie tylko wokół stadionu, ale i na terenie całego miasta i dróg dojazdowych. Policjanci współpracowali zarówno ze strażą pożarną, służbami medycznymi, jak i służbami ochrony działającymi na terenie stadionu. Niestety, jak podaje KMP w Bielsku-Białej, nie obyło się bez incydentów.

Tuż po pierwszym gwizdku sędziego na trybunie zajmowanej przez sympatyków Podbeskidzia po rozwinięciu flagi wielkoformatowej doszło do odpalenia materiałów pirotechnicznych. Zachowanie było niezgodne z prawem, w związku z czym przeprowadzone zostały czynności zmierzające do identyfikacji sprawców. Zgodnie z artykułem 59 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, odpalenie materiałów pirotechnicznych jest przestępstwem, za które grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo kara więzienia do lat 3.
W trakcie meczu służba ochrony organizatora ujęła, a następnie przekazała patrolom zabezpieczającym trzy osoby, które wniosły na teren imprezy masowej alkohol. Ujęte osoby popełniły wykroczenie określone w art. 56 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, za które grozi kara ograniczenia wolności albo grzywna nie niższa niż 2 tys. zł.
Jak dowiedział się portal z własnych źródeł, pod jedną z bram stadionu doszło do utarczek słownych z ochroniarzami, kiedy sympatycy BKS Stal nie zostali wpuszczeni na stadion. Jak podaje bielska policja, w wydarzeniu sportowym brało udział ponad 3,5 tys. kibiców.
ak
Foto: Mirosław Jamro i policja
Oceń artykuł:
20 72Galeria:
Komentarze 2



