W bielskiej Wapienicy powstaną dwie nowe inwestycje. Pierwsza dotyczy rozbudowy ul. Biwakowej, a druga budowy ciągu pieszo-rowerowego od ul. Kopytko do ul. Tartacznej. Mają to być elementy składowe trasy rowerowej 604 z Bielska-Białej do Cieszyna. Okoliczni mieszkańcy alarmują. Ich zdaniem, teren straci cały urok. - Nie chcemy autostrady w środku lasu - mówią.

W listopadzie ub. roku Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej uzyskał decyzję ZRID dla rozbudowy ul. Biwakowej oraz fragmentu ul. Kopytko na terenie bielskiej Wapienicy. Jest to odcinek od skrzyżowania z ul. Leśników do rejonu posesji Kopytko 63. Obecnie w Urzędzie Wojewody Śląskiego toczy się postępowanie odwoławcze od tej decyzji.

Wyłączenia gruntów z produkcji leśnej

- Zadanie jest gotowe do realizacji. Odcinek zostanie wykonany w standardach MZD obowiązujących dla dróg publicznych jako ciąg pieszo-jezdny. Ze względu na częściowe wykorzystanie planowanego ciągu pieszo-jezdnego dla ruchu samochodowego musi być wykonany zgodnie z parametrami technicznymi spełniającymi wymagania nośności i trwałości konstrukcji jezdni - poinformował portal Wojciech Barteczko, zastępca dyrektora ds. inwestycyjnych MZD.

Na zdjęciu: wydeptana zwyczajowo ścieżka krzyżująca się z pasem wycinki technicznej - logiczne, aby tym szlakiem wiodła ścieżka rowerowo-piesza. Projekt natomiast zakłada przesunięcie maksymalnie w prawą stronę, co równa się wycince całej zieleni widocznej po prawej stronie zdjęcia 

Drugą planowaną inwestycją jest budowa ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż rzeki Wapienica, od przedłużonej ul. Kopytko do ul. Tartacznej. Będzie to składowa regionalnej trasy rowerowej nr 604 z Bielska-Białej w kierunku Cieszyna z możliwością przedłużenia od miejscowości Kozy. Projektowana ścieżka stanowić ma również połączenie z ul. Dębowiec i Łowiecką aż do lotniska w Aleksandrowicach. Jak podkreśla MZD, ścieżka projektowana jest zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania terenu oraz wszelkimi standardami dotyczącymi budowy bezpiecznych ścieżek rowerowych.

Obecnie trwa postępowanie przetargowe na wykonanie aktualizacji dokumentacji budowy ścieżki rowerowej wraz z chodnikiem. Do Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach skierowany został też wniosek dotyczący wyłączenia niezbędnych dla inwestycji gruntów z produkcji leśnej. Przygotowany wcześniej projekt budowy ścieżki rowerowej wraz z chodnikiem na odcinku od ul. Kopytko do ul. Tartacznej będzie aktualizowany zgodnie z Prawem budowlanym oraz warunkami technicznymi obowiązującymi w drogownictwie.

Nieoficjalnie mowa o wycince ponad 800 drzew

Zaplanowana ścieżka pieszo-rowerowa o szerokości 5 m ma mieć nawierzchnię asfaltową. Posiadać będzie sztuczne oświetlenie oraz zabezpieczona będzie urządzeniami zapobiegającymi przed wjazdem nieuprawnionych pojazdów. W budowie przeszkadzają jednak drzewa. Z jaką skalą wycinki będzie wiązać się inwestycja? MZD nie mówi tego wprost, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że wycinka jest konieczna, jak w przypadku wszelkich tego rodzaju inwestycji.

Okoliczni mieszkańcy w większości są zgodni, że przedłużenie istniejącej ścieżki rowerowej jest potrzebne, ubolewają jednak, że będzie ona wyglądać w taki, a nie inny sposób. - Nie chcemy autostrady w lesie. Czy naprawdę nie można tej ścieżki zrobić węższej? I do tego ten asfalt. O wiele przyjemniej byłoby spacerować czy jeździć po utwardzonej naturalnej nawierzchni, w tym cały urok leśnych ścieżek. Nieoficjalnie mówiło się o wycince ponad 800 drzew. Nie wiemy czy to prawda, ale jeśli tak, to trzeba się jak najszybciej opamiętać! Podobno rowerzyści oczekują takiej inwestycji, ale trzeba mieć na uwadze jej długofalowe skutki. Mniej ingerujący w środowisko projekt z pewnością jest możliwy - mówi Czytelniczka mieszkająca w tej okolicy.

W sprawie budowy ścieżki rowerowej wzdłuż rzeki Wapienica wielokrotnie interpelował miejscowy radny Konrad Łoś. Po raz ostatni w lipcu tego roku pytał władze miasta m.in. o możliwość zastąpienia asfaltu nawierzchnią naturalną oraz korekty przebiegu ciągów w szczególności na 200-metrowym odcinku poniżej pierwszej zapory wodnej. Z argumentów radnego wynika, że mieszkańcy postulują nie tylko zwężenie ścieżki, aby zapobiec nadmiernej wycince, ale także wykorzystanie znajdującego się obok wylesionego terenu, gdzie przebiega okablowana linia średniego napięcia.

W przypadku aplikowania o środki zewnętrzne

Jedną z propozycji było także rozdzielenie pasów ciągu pieszo-rowerowego w taki sposób, aby chodnik dla pieszych został poprowadzony bliżej koryta rzeki po istniejącym już zwyczajowym śladzie spacerowym. W odpowiedzi udzielonej przez zastępcę prezydenta Bielska-Białej Przemysława Kamińskiego czytamy: - W projekcie chodnika, jak i ścieżki zastosowano nawierzchnię asfaltową, jednak wobec pojawiających się na rynku nowych rozwiązań rozważona zostanie możliwość zastosowania na chodniku nawierzchni przepuszczalnej. Jednakże nie bez znaczenia jest zastosowanie rozwiązań zgodnych ze „Standardami i Wytycznymi Kształtowania Infrastruktury Rowerowej”, które w przypadku aplikowania o środki zewnętrzne są odpowiednio wyżej oceniane.

Co do ewentualnej zmiany przebiegu ciągu rowerowo-pieszego wiceprezydent Kamiński potwierdza, że owszem, na wstępie prac projektowych była przedmiotem konsultacji, wydział urbanistyki i architektury Urzędu Miejskiego wskazał jednak wariant zgodny z obowiązującym MPZP. Warto dodać, że teren ten uznawany jest za otulinę parku krajobrazowego Doliny Wapienicy.

- Ścieżka rowerowa jest potrzebna, to nie ulega wątpliwości. Wiele osób od dawna prosiło o kontynuację istniejącej ścieżki w Wapienicy, niezbędny jest jednak jakiś konsensus. Być może istnieje możliwość dostosowania warunków ciągu pieszo-rowerowego do potrzeb mieszkańców zgodnie z ochroną środowiska naturalnego. Tutaj potrzeba działań bardziej wypośrodkowanych. Nie może być tak, że w naszym mieście wszelkie inwestycje mają albo przesadny rozmach, albo nie ma ich wcale - tłumaczy portalowi radny Łoś.

Odpowiedzi z Ratusza nie otrzymali

Jak się okazuje, mieszkańcy nie poprzestają jedynie na uwagach składanych na ręce radnego. We własnym zakresie zaczęli szukać polubownych rozwiązań. Jak wynika z ich relacji, zgłosili się do Wód Polskich z pytaniem o możliwość budowy ścieżki bliżej koryta Wapienicy oraz do Tauronu, gdzie z kolei pytali o umiejscowienie części przebiegu ciągu w pobliżu biegnącej w tym miejscu linii energetycznej (gdzie i tak dokonywana jest cykliczna wycinka). Konsultacje miały potwierdzić brak ograniczeń technicznych. Niestety, odpowiedzi na argumenty przekazane zarówno Miejskiemu Zarządowi Dróg, jak i odpowiednim wydziałom Urzędu Miejskiego mieszkańcy nie otrzymali.

Jak dowiedział się portal, realizacja inwestycji zaplanowana została na II kwartał 2023 roku, uzależniona jest jednak od dostępności środków finansowych w budżecie miasta. MZD w ramach trwającego przetargu dotyczącego aktualizacji dokumentacji dopuszcza niewielkie zmiany w projekcie, jak choćby zmiana planowanej nawierzchni na przepuszczalną.

Adam Kanik

Na zdjęciu tytułowym: po prawej wykarczowany pas pod linią średniego napięcia (mieszkańcy chcą, aby tędy ścieżka przebiegała, bo i tak obszar jest wylesiony). W tle bliżej koryta rzeki zwyczajowo wydeptana ścieżka, którą chodzą turyści. Inwestycja planowana jest w miejscu cieniutkiej dróżki po lewej stronie, co wiązać się będzie z wycinką wszystkich tych drzew.