Chcą przywrócenia starego rozkładu. Nawet półtorej godziny oczekiwania na przesiadkę
Grupa pracowników Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej chce przywrócenia poprzedniego rozkładu jazdy autobusów linii nr 1 i 8. Po ostatniej zmianie rozkładu pracownicy mają problemy ze zdążeniem na przesiadki, przez co osoby mieszkające poza miastem muszą czekać nawet półtorej godziny na PKS. Urząd zapewnia, że problem jest analizowany, a odpowiedź na petycję zostanie udzielona szybciej niż ustawowy termin.
Petycja w tej sprawie w ostatnich dniach skierowana została do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. W dokumencie podpisanym przez grupę pracowników Szpitala Wojewódzkiego czytamy, że przed wrześniową zmianą rozkładu jazdy autobusy w stronę centrum miasta odjeżdżały w okolicach 18.06. - To pozwalało nam przesiąść się na pojazdy zmierzające m.in. w stronę osiedla Złote Łany, a także innych dzielnic miasta. Także osoby korzystające z autobusów Komunikacji Beskidzkiej, mieszkające poza Bielskiem-Białą, mogły spokojnie zdążyć na wybrany autobus.
Obecnie autobusy linii numer 1 i 8 odjeżdżają spod Szpitala Wojewódzkiego o godz. 18.25 i 18.40. - Tak wyznaczone godziny sprawiają, że nie jesteśmy w stanie dotrzeć na pojazdy linii, które zmierzają w okolice miejsc naszego zamieszkania. Musimy czekać nawet kilkadziesiąt minut, aby dotrzeć do domu. Osoby, które mieszkają poza Bielskiem-Białą i korzystają z Komunikacji Beskidzkiej muszą czekać nawet półtorej godziny. To bardzo uciążliwe, tym bardziej, że jesteśmy po wielu godzinach pracy i każdy chce jak najszybciej dotrzeć do domu i odpocząć.
W petycji pojawia się apel o przywrócenie w soboty i niedzielę odjazdów autobusów linii nr 1 i 8 w godzinach, gdy kończy pracę zmiana pracowników - 6.00, 7.00 oraz 18.00 i 19.00. - Za niedługo zaczyna się jesień, potem zima. Przy obecnie funkcjonującym rozkładzie jazdy czeka nas wiele godzin spędzonych na zimnie w oczekiwaniu na autobusy - piszą pracownicy szpitala.
Zapytamy o sprawę Szymon Oleksiuk, zastępca naczelnika wydziału komunikacji w bielskim Ratuszu przyznaje, że problem nie jest nowy dla organizatora transportu zbiorowego. - Petycja jest analizowana w zakresie merytorycznym. Sprawdzamy poruszony problem i kwestię jego rozwiązania - zapewnia urzędnik. Odpowiedź na petycję ma zostać udzielona szybciej niż ustawowy termin, który wynosi 90 dni.
bak
Oceń artykuł:
26 9Komentarze 12
Transport zbiorowy ma zaspokajać potrzeby ogółu mieszkańców w stopniu zadowalającym. Nigdy nie osiągnie sie pełnego ideału. To nie TAXI, które podjeżdża na zamówienie dla indywidualnych potrzeb.
Niektórzy przyzwyczajeni do kilku podstawowych linii, też nie zauważają stworzonych alternatyw, które mogą wykorzystać by sobie dogodzić.
Narzekania zawsze będą.

Klauzula informacyjna ›