PKN Orlen planuje wybudować ogólnodostępną stację ładowania wodoru w Bielsku-Białej. Spółka zamierza zrealizować inwestycję do połowy 2025 roku. Na ten cel chce pozyskać środki z budżetu Unii Europejskiej. - Wodór to przyszłość motoryzacji - mówi Daniel Obajtek, prezes Orlenu. Obecnie w Polsce działa zaledwie kilkanaście stacji wodorowych.

Zgodnie z planami PKN Orlen, w drugiej połowie 2023 roku otwarte zostaną stacje ładowania wodoru w Poznaniu i Katowicach. Dwa lata później ogólnodostępne stacje powstaną w kolejnych pięciu miastach, w tym w Bielsku-Białej. Mają być przystosowane do tankowania wodoru przez pojazdy osobowe, ciężarowe, ale również autobusy. Budowa pięciu stacji ma kosztować ok. 60 mln zł, przy czym pieniądze na ten cel mają pochodzić ze środków UE.

Obecnie w Polsce działa zaledwie kilkanaście stacji wodorowych, a samochody napędzane tym paliwem są rzadkością na naszych drogach. Częściej pojazdy napędzane wodorem spotkać można w przedsiębiorstwach zajmujących się transportem publicznym. Warszawa planuje, że do 2030 roku ok. 25 proc. floty miejskich autobusów będą stanowić pojazdy napędzane wodorem. Na początku września umowę na zakup 20 autobusów wodorowych podpisało miasto Rybnik.

Wiosną ub. roku Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej podpisał list intencyjny z PKN Orlen zakładający współpracę w zakresie technologii wodorowych. Dokument zakłada wymianę informacji i ich wspólne pozyskiwanie w zakresie projektów realizowanych przez spółki. Jest też deklaracja chęci współpracy w fazie przygotowawczej planowanych inwestycji.

bak