Wszystko w rękach urzędników. "To oni władowali nas w to bagno"
- Wszystko jest w rękach urzędników, bo to oni władowali nas w to bagno, które bezpowrotnie zniszczy przyrodę - mówi Jacek Zachara, prezes Stowarzyszenia Olszówka, które chce zatrzymać inwestycję przygotowywaną na Sarnim Stoku.
Co cennego znajduje się na terenie, który zostać ma zabudowany? Plany spółki Art City Eko-Park zakładają budowę 22 budynków na 19 ha gruntu w rejonie ul. Okrężnej.
- Teren ten przede wszystkim bezpośrednio graniczy z zespołem-przyrodniczo krajobrazowym „Sarni Stok”, a nawet jego fragment klinem wcina się w ten obszar. Podczas obserwacji przyrodniczych stwierdzono tam występowanie chronionych prawem płazów i ptaków. Jest to również teren sukcesyjny, czyli taki na którym przyroda powróciła w bujnym rozkwicie po pewnym okresie użytkowania go przez człowieka np. w wyniku działalności rolniczej, czyli przyroda odradza się tam na swoich prawach. Na obszarze planowanym do zabudowy wskutek sukcesji wtórnej powstał las, który został naturalnie scalony z chronionym zespołem przyrodniczo-krajobrazowym.
Na własną rękę opracowaliście swoją ekspertyzę tego terenu. Jakie wnioski z niej płyną?
- Opinię opracował niezależny zespół pod kierunkiem naukowczyni z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obszar planowanej inwestycji jest pokryty zróżnicowanym gatunkowo lasem - rosną tam klony, graby, topole, wierzby, olsze czy lipy. Trzy wierzby mają wymiary kwalifikujące je jako pomnik przyrody, są drzewa biocenotyczne - dziuplaste, powalone, w trakcie rozkładu, które z punktu widzenia gospodarczego nie nadają się do wycinki i sprzedaży, ale są niezwykle cenne z tytułu przyrodniczego (…). Jest to również siedlisko różnych zwierząt: saren czy lisów, odnotowaliśmy głosy drozda, zięby czy stukanie dzięcioła.
Cała rozmowa w nowym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które ukaże się w czwartek. E-wydanie już teraz można kupić TUTAJ.
BAK
Foto: Facebook Jacka Zachary
Oceń artykuł:
31 10
Klauzula informacyjna ›