Alarmujące wieści płyną z niektórych polskich miast: mieszkańcy oddają znacznie mniej odpadów. Prawdopodobny powód? W razie konieczności zamierzają nimi ogrzewać swoje domy. To byłaby katastrofa.

- Trzeba w tej chwili palić wszystkim, poza oczywiście oponami - bo takie rzeczy niestety też u nas się zdarzają. Nie jakimiś rzeczami szkodliwymi. Bo po prostu Polska musi być ogrzana - stwierdził niedawno publicznie lider PiS Jarosław Kaczyński. Słowa te odbiły się szerokim echem w całym kraju, bo wielu odczytało je jako przyzwolenie do łamania prawa. No bo co to oznacza - wszystkim?

Czy podobną tendencję można zaobserwować również u nas? Sprawdziliśmy w Bielsku-Białej i kilku gminach powiatu bielskiego. Z danych, jakie otrzymaliśmy w gminie Czechowice-Dziedzice wynika, że na razie nie stwierdzono zmniejszenia ilości odpadów przyjmowanych w Punkcie Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK).

Jak jest gdzie indziej? O tym pisze „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika jest już w sprzedaży. E-wydanie można kupić na www.prasabeskidzka.pl

MAP

Foto: Marcin Płużek