Dwa kosztowne buble w Parku Słowackiego. Nie ma osób odpowiedzialnych
Ze te dwa buble dziesięć lat temu z kasy Bielska-Białej zapłacono ok. 800 tys. zł. Mowa o dwóch fontannach w Parku Słowackiego, które notorycznie ulegają awariom, a urzędnicy sami przyznają, że ponowne naprawianie jednej z nich wydaje się bezcelowe. Zdaniem władz miasta, negatywny wpływ na działanie urządzenia ma… otoczenie parku, gdzie zainstalowano fontannę.
Problem awaryjności fontann w Parku Słowackiego poruszył w interpelacji do władz Bielska-Białej radny Konrad Łoś. Przewodniczący klubu PiS przypomniał, że w latach 2018-2021 na remont fontanny Castello Re oraz Amplituda wydatkowano blisko 200 tys. zł. W związku z kolejną awarią i zalaniem pomieszczenia technicznego obu fontann na ich ponowne uruchomienia potrzeba minimum 230 tys. zł.
Uszkodzenie instalacji wodnej
W interpelacji radny Łoś pytał m.in. czy po stwierdzeniu awarii podejmowano działania prawne wobec wykonawcy fontann oraz czy urządzenia były ubezpieczone. Z odpowiedzi wiceprezydenta Adama Ruśniaka wynika, że do awarii obu fontann doszło w nocy z 7 na 8 lipca 2021 roku. Wtedy doszło do uszkodzenia instalacji wodnej - wyrwany został zawór, co spowodowało zalanie pomieszczenia technicznego fontann Amplituda i Castello Re.
- Posiadane dane dotyczące awarii nie pozwalają na wiarygodne przypisanie odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenia - wyjaśnia urzędnik. W przyszłości, aby zapobiec tego typu awarii, urządzenia zostaną wyposażone w odpowiednią technologię.
Szkodliwe otoczenie Amplitudy
Wiceprezydent Bielska-Białej poinformował, że z tytułu awarii ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie w wysokości ponad 159 tys. zł. - Aktualnie trwa etap badania rynku w celu pozyskania ofert, aby uruchomić fontannę Castello Re - dodaje Adam Ruśniak. W przypadku drugiej fontanny pojawia się wątpliwość o „zasadność jej eksploatowania, gdy obok są aż trzy inne”.
Z wyjaśnień urzędnika wynika, że fontanna Amplituda położona jest w otoczeniu zieleni, co przy umiejscowieniu jej wypustów i odprowadzania wody w posadzce powoduje ciągłe zatykanie odpływów, filtrów i uszkodzenia pomp. Stale zanieczyszczany piaskiem, ziemią i innymi nieczystościami jest kanał technologiczny, co wpływa na koszt działania fontanny. Ostatni gruntowny remont fontanna przeszła w 2020 roku, gdy naprawiono wszystkie dysze i lampy.
bak
Na zdjęciu: działająca fontanna Amplituda/fot. UM Bielsko-Biała
Oceń artykuł:
15 94Komentarze 31
! trzy inne”. To po co je wstawialiście za grubą kase? Żeby zrobić foty na otwarcie i do 1 awarii?
To jest nie do uwierzenia, jakich macie geniuszy w tym mieście.
1.Problem windy na placu Chrobrego kilka lat
2.Problem przeciekającego przejścia plac Chrobrego 15 lat
3.Problem oświetlenia schodów plac Chrobrego - zatkane w końcu zaślepkami
4.Zegar led na starówce 2-3lata
5.Parująca obudowa studni na starówce 3lata
6.Fontanny park Słowackiego
7.Lampy park Słowackiego-ledy a 40% nie działa
8.Oświetlenie płyty starówki-nie działało kilka lat
Każda z inwestycji to buzer/bubel.Skoro zamawiacie buble to dajcie wymóg 10-15 lat gwarancji.jak to jest że fontanny z przed 100-200 lat dzałają na świecie a u nas każda dwa lata i nie ma sensu odnawiać bo piasek z parku zatyka dysze.A nie myśleliście jak to podpisywaliście? A to że płyty fontanny grającej sie zapadają-wypłukuje podbudowa? A może warto myć fontanny? - Nie raz w roku.Nie bo gwarancja dwa lata w umowie a potem co roku naprawa po kilkaset tysięcy! Koszmar za nasze pieniądze.WSTYD
Chcą zlikwidować najfajniejszą fontannę.
Zastanów się pan nad sobą...

Klauzula informacyjna ›