Przetarg na energię dla miasta. Nikt nie wie jakich cen można się spodziewać
Urząd Miejski w Bielsku-Białej ogłosił przetarg na zakup energii elektrycznej na potrzeby eksploatacji obiektów komunalnych: dla przedszkoli, szkół, instytucji kultury oraz domów pomocy społecznej. Ze względu na wojnę w Ukrainie i drożejący prąd na giełdach urzędnicy nie wiedzą jakich kwot mają spodziewać się w przetargu.
Zakres przetargu jest większy niż w zeszłym roku i dotyczy sprzedaży energii elektrycznej do 718 punktów odbiorów (rok temu było ponad 650). Energia elektryczna zakupiona w wyniku postępowania zasilać ma kilkadziesiąt szkół czy przedszkoli, ale na liście wymienione są także instytucje kulturalne, domy pomocy społecznej, siedziba Straży Miejskiej, Miejskiego Zarządu Dróg oraz schronisko dla bezdomnych zwierząt.
Według prognozy, od 1 stycznia do 31 grudnia 2023 roku, czyli w czasie, którego dotyczy zamówienie, ilość dostarczonej energii do budynków komunalnych wyniesie ok. 12 391 MWh. Ze względu na wojnę na Ukrainie, rosnące ceny węgla czy energii elektrycznej na giełdach, urzędnicy nie wiedzą, jakich cen powinni spodziewać w ramach ogłoszonego postępowania.
- Informacje spływające do samorządu na temat prognozowanych cen energii elektrycznej są w wysokim stopniu rozbieżne i nie można na dzień dzisiejszy podać, jakie kwoty będą proponowane w ofertach, które spłyną w postępowaniu przetargowym - przekonują w Ratuszu.
W ostatnich latach, pomimo znaczącego spadku zużycia prądu w budynkach komunalnych, wzrastają koszty zakupu energii elektrycznej przez samorząd. W 2018 roku (zakup energii na 2019 rok) wydano na ten cel 3,59 mln zł (zużycie 12 955 MWh), rok później było to 5,51 mln zł (zużycie 12 618 MWh), a w 2020 roku 4,64 mln zł (zużycie 11 886 MWh). W ub. roku szacunkowe zużycie miało wynieść 10 682 MWh, za które magistrat miał zapłacić 7,27 mln zł.
bak
Oceń artykuł:
10 0Komentarze 15
Takie są ceny na przyszły rok czyli około 2000zł/MWh

Klauzula informacyjna ›