Odeszła znana bielszczanka. Zapisała się w pamięci kilku pokoleń
W najbliższy piątek o godz. 10.00 w kaplicy cmentarza komunalnego w Kamienicy pożegnamy Barbarę Nowicką - wspaniałego człowieka o ogromnym sercu, animatorkę kultury, dobrego ducha i dowódcę Klubu Nauczyciela zrzeszającego ludzi kultury, pedagogów, poetów, literatów, artystów malarzy, który do niedawna mieścił się na starówce. Odeszła w wieku 86 lat. Jakim człowiekiem była Barbara Nowicka i jak zapamiętali ją miłośnicy magicznych spotkań w słynnej kamienicy przy ul. Wzgórze 11?
- Basia była przede wszystkim wielką damą, chociażby ze względu na swoje pochodzenie, bo herbu Kościesza, zatem musiała być damą, bo czerpała z najlepszych szlachetnych czy może nawet szlacheckich rodowodów. Niewątpliwie, była cudowną niewiastą, bardzo dbającą o polszczyznę. To co rzucało się na pierwszy rzut oka, to dbałość o polszczyznę, którą pielęgnowała jako nauczycielka, jako kierowniczka Klubu, jako człowiek pełniący każdą ze swoich ról społecznych. Była osobą niezwykle oczytaną, widać to było podczas prowadzonych przez nią wernisaży, spotkań autorskich odbywających się w Klubie Nauczyciela, gdzie szefowała prawdopodobnie przez 30 lat. To była wspaniała dziewczyna i bardzo będzie nam jej brakowało. Znała całą śmietankę artystyczną powojennej Łodzi, bo to tam się wychowywała i tam kończyła studia. Często do niej dzwoniłem i pamiętam, że zawsze coś czytała, ale i opowiadała różne historie, również te z odległej przeszłości. Na przykład wspominała, jak w zawodach sportowych pływała razem z Agnieszką Osiecką czy też jak jeździła na kolonie z Karolem Modzelewskim. Pamiętam jak opowiadała, że kochała się w młodym wieku w wybitnym polskim psychiatrze - Kazimierzu Dąbrowskim. Przyjaźniła się też z Ryszardem Markiem Grońskim, nie wspominając o Polańskim i innych wybitnych nazwiskach - podkreśla Jan Picheta, redaktor naczelny "Kalendarza Beskidzkiego", poeta.
- Nie byłam tak blisko pani Basi, znałam ją głównie ze spotkań literackich w Klubie Nauczyciela i z promocji "Kalendarza Beskidzkiego". Osobiście zapamiętam ją jako osobę bardzo ciepłą, opiekuńczą wobec wszystkich i przede wszystkim dobrą, bo wszystkim chciała pomóc - mówi Grażyna Staniszewska, przewodnicząca Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia.
- "Wspomnienia są jedynym rajem, z którego nie można nas wygnać" (Jean Paul) - tym cytatem Pani Barbara Nowicka zakończyła swoją krótką wypowiedź podczas jednej z promocji Kalendarza Beskidzkiego. W raju moich wspomnień jest specjalne miejsce na Jej postać i Jej słowa. Miała piękną osobowość i zniewalający uśmiech, oczytana, elokwentna, świetna organizatorka, kobieta z wielką klasą. Wspominam Panią Basię z czułością - opowiada Małgorzata Koniorczyk, fotografka, jaworzanka i działaczka społeczna.
- Znałyśmy się blisko 60 lat. Grupa Literacka "Apostrofa" znalazła swoje miejsce w Klubie Nauczyciela i ja też tam zainstaniałam i wtedy poznałam Barbarę bliżej. Zaprzyjaźniłyśmy się. Jaka była Basia? Całkowicie oddana temu, co robiła, a wszystko było podporządkowane Klubowi Nauczyciela i późniejszym problemom Klubu. Po prostu była osobą oddaną całkowicie pracy. Poszukiwała ciekawych ludzi ze świata kultury z różnych dziedzin i podglądała co ci ludzie potrafią. Miała dar odkrywania talentów, które później promowała. Najbardziej utalentowani znajdowali swoje miejsce w Klubie, czyli malarze, literaci, poeci. Wszyscy znaleźliśmy przystań w Klubie, który stał się naszym drugim domem, a to wynikało z osobowości Basi, która wszystkich przytulała i z każdym rozmawiała. Za jej kadencji w Klubie Nauczyciela odbyło się aż 300 wystaw! Miała ogromną wiedzę, obeznana była w literaturze, opisywała treść prezentowanych obrazów i ich styl. Eksponowała sylwetkę autorów obrazów. Stworzyła magiczną atmosferę, a ten duch jakby zagnieździł się gdzieś w Klubie i to było wyczuwalne. Jak ją zapamiętam? Jako uroczą, pogodną, zawsze uśmiechniętą kobietę pomimo licznych życiowych problemów. Genius loci zamieszkał wsród nas, a ona była tego przyczyną. Szkoda Basi - podsumowała Janina "Jagoda" Pieniążek - poetka, pisarka i malarka.
Uroczystości pogrzebowe Barbary Nowickiej odbędą się w piątek, 9 września o godz. 10.00 w kaplicy cmentarza komunalnego w Kamienicy.
Wspomnienia spisała: Małgorzata Irena Skórska
Foto: Małgorzata Koniorczyk
Oceń artykuł:
26 2
Autor: Małgorzata Skórska
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl

Klauzula informacyjna ›