Taksówkarz, który w maju stanął w obronie 12-latki zaatakowanej przez nożownika przed budynkiem szkoły przy ul. Grota-Roweckiego, nie zostanie honorowym obywatelem Bielska-Białej. Wniosek mieszkanki dzielnicy w tej sprawie został jednogłośnie odrzucony przez radnych. Równocześnie zaproponowano, by władze miasta zwróciły się do Prezydenta RP Andrzeja Dudy, aby mężczyznę odznaczyć Medalem za Ofiarność i Odwagę.

Pismo mieszkanki dzielnicy w sprawie uhonorowania mężczyzny trafiło pod koniec maja do Rady Miejskiej. Kobieta zaproponowała wszczęcie procedury w sprawie nadania tytułu Honorowego Obywatela Miasta Bielska-Białej taksówkarzowi, który „z narażeniem własnego zdrowia i życia odparł bezprawny napad nożownika na uczennicę Szkoły Podstawowej nr 22”.

"Stosowne działania" we wrześniu

Przed wakacyjną przerwą wnioskiem mieszkanki zajmowała się komisja edukacji i kultury Rady Miejskiej, która jednogłośnie go odrzuciła. Równocześnie radny Konrad Łoś z PiS zaproponował, by zwrócić się do prezydenta miasta Jarosława Klimaszewskiego o wszczęcie procedury mającej na celu uhonorowania taksówkarza Medalem za Ofiarność i Odwagę - odznaczenie nadawane jest przez Prezydenta RP. Ten wniosek został jednogłośnie pozytywnie przyjęty przez radnych.

Jaką decyzję podjął prezydent miasta? - Z uwagi na przerwę wakacyjną oraz ramy regulaminowe każdego z potencjalnych tytułów honorowych oraz uzyskaniem dodatkowych informacji od świadków zdarzenia, m.in. pojawieniem się możliwości ewentualnego rozszerzenia honorów także wobec innych osób, w tym pracowników szkoły, odsunięto w czasie wybór zarówno wyróżnienia, jak i jej adresatów. Stosowne działania zostaną podjęte we wrześniu - przekazano nam w Ratuszu.

Pracownicy szkoły byli pierwsi

Bohaterski taksówkarz, który po zdarzeniu chciał pozostać anonimowy, kilka tygodni po dramatycznych wydarzeniach otrzymał oficjalne podziękowania od komendanta miejskiego policji w Bielsku-Białej insp. Krzysztofa Herzyka. Przeciwny uhonorowaniu taksówkarza nie jest dr Krzysztof Kaczor, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Żeromskiego, w skład którego wchodzi Szkoła Podstawowa nr 22, ale prosi, by pamiętać o pracownikach placówki, którzy również udzielali pomocy poszkodowanej.

- To pracownicy szkoły w poczuciu odpowiedzialności za dzieci opuszczające szkołę po lekcjach byli obecni przed szkołą w chwili zdarzenia i to oni zareagowali jako pierwsi w momencie ataku jeszcze przed pojawieniem się docenionego przez policję taksówkarza - podkreślał w czerwcu dyrektor bielskiej placówki oświatowej w odpowiedzi na interpelację radnego Janusza Buzka.

bak