TS Podbeskidzie na sprzedaż. Lokalna firma zostanie sponsorem stadionu?
Nie ma chętnego na zakup pakietu akcji spółki TS Podbeskidzie. W tej sytuacji urzędnicy odstąpili od pomysłu aktualizacji wyceny wartości klubu piłkarskiego, która miała zostać przeprowadzona po zamknięciu okienka transferowego. Jedna z lokalnych firm jest chce zostać sponsorem tytularnym Stadionu Miejskiego w Bielsku-Białej.
W najbliższym czasie nie zostanie ogłoszone zaproszenie do nabycia akcji spółki TS Podbeskidzie. Jeszcze kilka miesięcy temu urzędnicy zapowiadali, że po zamknięciu letniego okienka transferowego zlecą aktualizację wyceny spółki. Czas na transfery jednak minął z końcem sierpnia, a z planów przygotowania wyceny się... wycofano. Powód? Nikt nie jest zainteresowany nabyciem akcji pierwszoligowca, który zawodzi na boiskach oraz przynosi straty finansowe.
Nie ma chętnych na akcje
- Miasto podjęło działania w celu znalezienia konkretnego inwestora na zakup akcji spółki TS Podbeskidzie. Niestety, obecnie nie ma sygnału o ofercie zakupu akcji klubu. Z chwilą pojawienia się zaangażowanego interesariusza zostanie zlecona aktualna na dany moment wycena. To działanie ograniczy nam wydawanie niepotrzebnych środków na określenie wartości spółki, która mogłaby zdezaktualizować się zanim pojawiłby się chętny inwestor - tłumaczą urzędnicy.
Gmina pozostaje głównym akcjonariuszem klubu piłkarskiego nieprzerwanie od końca 2012 roku, gdy decyzją prezydenta Jacka Krywulta za kwotę 74 tys. zł nabyła 74 proc. akcji od stowarzyszenia TS Podbeskidzie i skonsolidowało 75 proc. akcji spółki (pozostałe 25 proc. należało wtedy do Murapolu). Stowarzyszenie prowadziło drużynę przed powstaniem spółki akcyjnej, która została zawiązana latem 2011 roku, gdy klub po raz pierwszy w historii awansował do ekstraklasy.
Nieudane próby sprzedaży
Obecnie akcje spółki posiadają: bielska gmina - 65 proc. oraz PMiW „Łukosz” - 35 proc. Zgodnie z zapowiedziami prezydenta Jarosława Klimaszewskiego, akcjonariat TS Podbeskidzie ma zostać rozproszony pomiędzy kilka mniejszych podmiotów, które proporcjonalnie finansować będą bieżącą działalność spółki. Rok temu próbowano dwukrotnie bezskutecznie znaleźć chętnego na trzy pakiety akcji: dwa po 20 proc. oraz jeden 5 proc.
Z różnych przyczyn nie doszło do transakcji z czechowickim biznesmenem z branży BHP oraz zagranicznym podmiotem, którego przedstawiciele gościli na meczach Podbeskidzia. Kilka miesięcy temu zainwestować w klub chciał Wojciech Borecki, ale na rozmowach się skończyło. Niewykluczone, że sponsora tytularnego będzie miał Stadion Miejski w Bielsku-Białej. W tej sprawie toczą się rozmowy z dużym przedsiębiorstwem posiadającym siedzibę w regionie.
bak
Foto: Jakub Ziemianin/TS Podbeskidzie
Oceń artykuł:
64 28Komentarze 49
Bo to szkoda kasy na to
Biznes w tych czasach walczy o przetrwanie, więc nie w głowie im akcje, finansowanie i porządkowanie klubu na wszystkich szczeblach. A 3-4 właścicieli to zawsze kłótnie kto ma większą rację. Muszą wprowadzić klub bezpośrednio do ekstraklasy i jeśli Polska nie upadnie gospodarczo, spróbować sprzedać akcje Jednemu właścicielowi ale bogatemu i z pomysłem. Do 1 ligi nikt dokładał nie będzie, zwłaszcza w tych trudnych czasach.
Mamy halę na ul.Widok, Bratków i pod Szyndzielnią (wielozadaniową).
i ogólnie to chętnie bym się dowiedział jaka jest twoja wizja BB.
Czy to nie jest czasem tak, że blokuje wszystkie zmiany właścicielskie?

Klauzula informacyjna ›