Za zamkniętymi drzwiami w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej odbyło się dziś przesłuchanie bp seniora Tadeusza Rakoczego. Emerytowany duchowny jest świadkiem w procesie o odszkodowanie, jakiego domaga się od kurii molestowany przez księdza Janusz Szymik.

Ze względu na szczegóły z życia prywatnego pokrzywdzonego sąd wyłączył jawność dzisiejszej rozprawy. Za zamkniętymi drzwiami odbyło się m.in. przesłuchanie bp Tadeusza Rakoczego. 84-letni emerytowany duchowny jest w złym stanie zdrowotnym. Od dłuższego czasu przebywa w bielskim Domu Księży Emerytów, ale stawił się w sądzie i rozmawiał z dziennikarzami.

Były ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej zapewnił, że w sprawie Janusza Szymika zrobił wszystko co było możliwe i jest mu przykro, że dzisiaj stawia mu się takie zarzuty.

Do wykorzystywania seksualnego małoletniego miało dochodzić pod koniec lat 80. ub. wieku w Międzybrodziu Bialskim, gdy Janusz Szymik był ministrantem, a Jan W. księdzem w miejscowej parafii. Pokrzywdzony domaga się 3 mln zł zadośćuczynienia od diecezji bielsko-żywieckiej.

bak