Paweł był głową rodziny. Pracował wszędzie, gdzie tylko się da, aby zapewnić jak najlepszy byt żonie i synkowi. 21 lipca był w wykopie na budowie przy ul. Kochanowskiego, gdy przysypała go ziemia. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Teraz na portalu Zrzutka trwa zbiórka pieniędzy, które pozwolą rodzinie Pawła na lepszy start w nowym życiu - już bez Pawła.

Tragedia 30-letniego Pawła Kluski poruszyła całe Bielsko-Białą. Nagle odszedł młody chłopak, który niedawno skończył 30 lat, zostawiając żonę, syna Maciusia oraz jeszcze nienarodzone dziecko. Pracował wszędzie tam, gdzie tylko się da, aby móc zapewnić rodzinie jak najlepszy byt.

Z dniem, gdy odszedł wszystko zostało na głowie jego żony - utrzymanie mieszkania, obowiązki domowe, spłata kredytów. Na portalu Zrzutka.pl uruchomiono zbiórkę, której celem jest uzbieranie kwoty 100 tys. zł potrzebnej rodzinie Pawła na spłatę kredytów i zapewnienie dzieciom lepszej przyszłości.

- Jak wszyscy wiecie, obecne czasy nie są dla nas łatwe, a tym bardziej nie będą łatwe dla kobiety z dwójką dzieci, która właśnie straciła męża, który był jej podporą życiową, kompanem, przyjacielem, miłością życia - czytamy na portalu Zrzutka. Żona Pawła jest w ósmym miesiącu ciąży, za chwilę dziecko pojawi się na świecie.

Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe prowadzi śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy poprzez brak prawidłowej organizacji i nadzoru nad pracami na budowie. Pomoc finansowa rodzinie Pawła możliwa jest TUTAJ.

bb

Foto: Zrzutka.pl