Optymizmu w szkołach nie widać. - Trudno z uśmiechem wykonywać swoją robotę, kiedy jest się twarzą czegoś, z czym się nie zgadza. Zapowiada się koszmarny rok - mówi dosadnie bielska nauczycielka. O nadzieje na nowy rok szkolny, szanse i zagrożenia z nim związane zapytaliśmy nauczycieli.

- Nastawienie niestety nie jest dobre, już poprzednie dwa lata nie były łatwe. Doświadczeni nauczyciele mówią, że tak źle jeszcze nie było, nikogo nie dziwią kolejne odejścia z zawodu. Im dłużej człowiek jest w tym zawodzie, tym bardziej dostrzega brak wpływu na cokolwiek. Sytuacja nie zachęca do rozwoju, do robienia czegoś ponad obowiązki. Zresztą, trudno z uśmiechem wykonywać swoją robotę, kiedy jest się twarzą czegoś, z czym się nie zgadza - mówi pani Ewa, polonistka z Bielska-Białej. Po dwudziestu latach pracy jej pensja nie przekracza 4 tys. zł netto.

Więcej opinii nauczycieli w nowym numerze „Kroniki Beskidzkiej”, który ukaże się tradycyjnie w czwartek. E-wydanie już teraz jest dostępne na www.prasabeskidzka.pl.

AK