Średnie zarobki statystycznego mieszkańca Bielska-Białej pozwalają na zakup 636 l benzyny - twierdzą eksperci rankomatu. To o 93 l mniej od gliwiczan, 116 l mniej od katowiczan i aż 325 l mniej od kierowców z Jastrzębia-Zdroju. Jednocześnie mieszkańcy Bielska-Białej mogą zatankować o 116 l więcej benzyny od ostatnich w zestawieniu mieszkańców Grudziądza.  

Eksperci multiporównywarki rankomat.pl sprawdzili, ile paliwa za średnie zarobki netto mogą kupić mieszkańcy 66 miast na prawach powiatu w całym kraju. Wykorzystali do tego dane GUS o średnich wynagrodzeniach brutto w powiatach za 2021 rok oraz notowania średnich cen paliw w województwach (dane z 12 sierpnia). Od danych o zarobkach odjęto proporcjonalne wartości ubezpieczeń i zaliczkę na podatek zgodnie z założeniami umowy o pracę oraz Polskiego Ładu.

Średnie zarobki bielszczan na poziomie 4276 zł netto miesięcznie sprawiły, że Bielsko-Biała znalazło się na 23. miejscu zestawienia. Taka wypłata pozwala na zakup 636 l benzyny, 602 l oleju napędowego albo 1358 l gazu LPG. Ze miast województwa śląskiego na prawach powiatu w najgorszej sytuacji są Świętochłowice, które uplasowały się 39 miejsc niżej w tabeli - TUTAJ.

Na tle mieszkańców Bielska-Białej lepiej wypadają m.in. gliwiczanie (9. miejsce), katowiczanie (7. miejsce) oraz mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju, którzy znaleźli się na pierwszym miejscu w tabeli. Kierowcy w Jastrzębiu-Zdroju zarabiają średnio 2180 zł więcej od mieszkańców Bielska-Białej. Tym samym mogą kupić kilkaset litrów paliwa więcej.  

Biorąc pod uwagę średnią wojewódzką, mieszkańcy Bielska-Białej również nie wypadają najlepiej. W 2021 roku mieszkańcy województwa zarabiali przeciętnie 4357 zł „na rękę”, czyli 81 zł więcej. Za te pieniądze mieszkańcy regionu mogą kupić jednak niewiele więcej paliwa, bo ok. 12 l, a w przypadku LPG niecałe 26 l. 

bb