Przez dziesięciolecia o boisko Zapory dbały kolejne pokolenia społeczników. Teraz działacze klubu z Wapienicy o modernizacji boiska dowiadują się z mediów. - Za chwilę stadion, z którym od zawsze jest kojarzona Zapora, będzie dla nas niedostępny - mówią w klubie.

- Nasze problemy rozpoczęły się, gdy upadł pomysł budowy bazy treningowej w Komorowicach - rozpoczyna Mikołaj Drążek, przedstawiciel Zapory Wapienica. - Gdy dowiedzieliśmy się o planach stworzenia bazy piłkarskiej w Wapienicy, sami przygotowaliśmy propozycję rozbudowy stadionu, trybun oraz szatni. Teraz o wszelkich informacjach na temat przebudowy boiska dowiadujemy się z mediów. Potem staramy się to weryfikować w BBOSiR - gorzko przyznaje nasz rozmówca.

Boisko przy ulicy Jaworzańskiej jest obiektem miejskim, klub za mecze musi płacić wysokie stawki. Jedynie za treningi przeprowadzane na płycie Sprintu nie jest pobierana opłata. - Pytanie czy nie zmieni się to w momencie, gdy przebudowa dobiegnie końca - zastanawia się działacz Zapory.

Więcej na ten temat w nowym numerze „Kroniki Beskidzkiej”, który jest już w sprzedaży. E-wydanie można kupić TUTAJ.

bak