Do elitarnego grona 100-latków mieszkających w Bielsku-Białej dołączył Franciszek Linnert, rodowity bialanin. Jubilat ma dwoje dzieci, dwoje wnuków i troje prawnuków. Zebrał sporo starych fotografii oraz widokówek, gdyż - jak podkreśla - chce przekazywać wnukom historię. 

Franciszek Linnert jest rodowitym bialaninem. Do 1971 roku mieszkał w domu, który znajdował się - używając dzisiejszych nazw - na końcu ul. 11 Listopada, w rejonie przejścia podziemnego pod ul. Żywiecką. Dużo pracował: był kierowcą zawodowym, ślusarzem, spawaczem. Ze swoją żoną Heleną przeżyli wspólnie ponad 65 lat. Jubilat ma dwoje dzieci, dwoje wnuków i troje prawnuków. Zebrał sporo starych fotografii oraz widokówek, gdyż - jak podkreśla - chce przekazywać wnukom historię. 

W imieniu bielskiego samorządu kwiaty i życzenia Franciszkowi Linnertowi przekazali wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku-Białej Piotr Ryszka oraz przedstawiciele Biura Rady Miejskiej.

bb

Foto: Urząd Miejski w Bielsku-Białej