Przedszkolak z Bielska-Białej rusza w Himalaje. Wyprawa pod kolejny ośmiotysięcznik
Mikołaj Adamczyk, siedmiolatek z Bielska-Białej po raz kolejny będzie zdobywał najwyższe góry świata. Na horyzoncie rysuje się tym razem baza pod Annapurną, która znajduje się na wysokości 4130 m n.p.m. To początek nowego projektu zakładającego zdobycie czternastu baz pod wszystkimi ośmiotysięcznikami świata. Wcześniej dzielny malec odebrał gratulacje od wiceprezydenta miasta.
Młody bielszczanin w lutym, a więc w warunkach mocno zimowych, wspiął się na zdumiewającą wysokość 5364 m n.p.m. zaliczając przy tym osławiony Everest Base Camp. Nigdy wcześniej żadne dziecko nie weszło samodzielnie na taką wysokość w zimie. Dobre wyniki pierwszej podróży w Himalaje przełożyły się na jeszcze ambitniejsze plany. Już w marcu bielski przedszkolak zapowiadał, że następnym celem będzie - na wzór największych wspinaczy świata – zdobycie wszystkich czternastu baz pod ośmiotysięcznikami.
Do wyzwania zainspirował Mikołaja jego idol Nimsdai Purja - rekordzista Guinnessa, który w 2019 roku w czasie zaledwie sześciu miesięcy zdobył koronę Himalajów i Karakorum. W 2021 Purja wraz ze swoim zespołem jako pierwszy na świecie wszedł na K2 zimą. Do spotkania chłopca ze wspinaczem doszło w Nepalu. - Nims powiedział mi, że wierzy w moje marzenie i żebym nigdy nie słuchał kiedy ktoś mówi, że coś jest niemożliwe. Chciałbym tak jak on zdobyć K2 - mówił wówczas Mikołaj.
Dziś wreszcie nadszedł ten dzień. Adamczykowie w środowe południe wylatują do Katmandu, stamtąd udadzą się do Pokhary, a później do Naya Pul gdzie rozpocznie się trekking. Celem wyprawy jest baza pod Annapurną na wysokości 4130 m n.p.m. Annapurna to wysoki lodowiec położony 40 km na północ od Pokhary. Owalny płaskowyż jest otoczony pierścieniem gór, z których większość ma ponad 7 tys. metrów wysokości. - To o tyle problematyczny wyjazd, że lecimy w porze monsunowej. Głównym problemem może być deszcz. Natomiast mamy w tym roku w planie jeszcze kolejną wyprawę, to będzie Pakistan i baza pod K2 - zapowiada ojciec chłopca, Łukasz Adamczyk.
Dzień przed wylotem młody bielszczanin został zaproszony do Ratusza, gdzie spotkał się m.in. z wiceprezydentem Piotrem Kucią. Urzędnik pogratulował chłopcu dotychczasowych wyczynów i podarował mu pamiątkowy puchar i dyplom uznania. Zastępca prezydenta Bielska-Białej w rewanżu otrzymał tradycyjną nepalską czapkę. Letnia wyprawa Adamczyków potrwa ok. 3 tygodnie. Postępy młodego śmiałka śledzić można TUTAJ.
ak
Oceń artykuł:
26 58Galeria:
Komentarze 34
Niech sobie jeździ, tylko kogo to obchodzi.
Tylko po co zawsze te artykuły ?
Nie można nic zrobić dla siebie nie na pokaz ?




Klauzula informacyjna ›