Część egzaminatorów pracujących w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Bielsku-Białej wytacza ciężkie zarzuty przeciw swojemu przełożonemu i domaga się jego zwolnienia. Do akcji wkroczyła prokuratura, a jeden kursant będzie musiał powtarzać egzamin!

Egzaminator Sławomir Procner opowiada, że to, co się od paru miesięcy wyprawia w jego firmie, przechodzi ludzkie pojęcie. - Doszło do tego, że kursant, który zdał prawomocnie egzamin nagle dowiaduje się, że jednak go nie zdał! Bo tak egzamin ocenił po fakcie egzaminator nadzorujący! Właśnie pod adresem egzaminatora nadzorującego część egzaminatorów wytacza ciężkie zarzuty. Między innymi, że narusza ich godność. Sprawą zajęła się prokuratura, która wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez egzaminatora nadzorującego.

Co na to dyrektor bielskiego WORD-u Mariusz Ogłoziński? Pytany o konflikt, odpowiada, że to nieuzasadnione, w części zmanipulowane pretensje kilku egzaminatorów, bo pojawił się ktoś, kto rzetelnie kontroluje ich pracę. W podobnym tonie wypowiada się pytany w tej sprawie przez „Kronikę” egzaminator nadzorujący. Kto ma rację?

Więcej na ten temat można przeczytać w nowym wydaniu „Kroniki Beskidzki”. Lokalny tygodnik można kupić w kioskach, hipermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie jest dostępne TUTAJ.

Tekst i foto: Kuba Jarosz