Problem odoru ze składowiska odpadów w Lipniku nadal jest uciążliwy dla mieszkańców. W ostatnich dniach w tej sprawie doszło do spotkania z udziałem m.in. prezesa ZGO. Barbara Waluś w interpelacji do władz Bielska-Białej proponuje, by miasto wykupiło nieruchomości osób mieszkających najbliżej wysypiska.

Do spotkania z inicjatywy Rady Osiedla Lipnik doszło w ostatnich dniach. Uczestniczyli w nim m.in. przewodniczący Sławomir Glaser, prezes stowarzyszenia „Atmosfera” Ryszard Szczotka, prezes Zakładu Gospodarki Odpadami Wiesław Pasierbek oraz radni Barbara Waluś i Janusz Okrzesik.

- Uczestnicy spotkania poruszyli problem odoru występujący zwłaszcza w okresie letnim, podczas upału, zgłaszanych telefonicznie z różnych części dzielnicy Lipnik. Niesiony z powietrzem odór widocznie zależny jest od kierunku wiatrów - pisze radna Barbara Waluś w interpelacji do władz miasta.

Radna przypomina, że od wielu lat problem odoru jest bardzo uciążliwy dla mieszkańców. - Szczególnie odczuwają odór najbliżej położeni mieszkańcy miejsca przeróbki odpadów i ich składowania, jest to już czasem nie do zniesienia. Należy za obopólna zgodą wykupić ich nieruchomości, po godziwej cenie, by mogli zamieszkać gdzieś daleko od ciągłego odoru - uważa radna Waluś z klubu PiS. W interpelacji padają pytania m.in. o to czy zachowane są procedury związane z odbiorem odpadów, a w szczególności frakcji „bio”.

Zgodnie z prawem, prezydent miasta ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.

bak