Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w perspektywie maksymalnie pięciu lat Jaworze powinno być gotowe, by odzyskać status uzdrowiska. Wkrótce rozpocznie się rewitalizacja odwiertu wód solankowych leżącego zaledwie kilka kilometrów od granicy Bielska-Białej. Prace potrwają do połowy 2024 roku.

Do rewitalizacji i uruchomienia zakładu górniczego wód solankowych wytypowano otwór „Jaworze IGH-1”, który wywiercono w 1979 roku i znajduje się kilka kilometrów od granicy Bielska-Białej. W najbliższych miesiącach prowadzone będą prace nad opracowaniem projektu robót geologicznych, właściwe prace mają ruszyć na początku przyszłego roku. Potem nadejdzie czas na badanie właściwości złoża.

Projekt w Jaworzu powinien zakończyć się do połowy 2024 roku. Jego łączny koszt to blisko 5,7 mln zł. Dzięki badaniu sprzed ponad 40 lat można stwierdzić, że solanka wydobywana z ujęcia w Jaworzu powinna posiadać walory lecznicze związane z jej zasoleniem oraz obecnością jonów jodu i żelaza. Jeśli teraz właściwości lecznice złóż zostaną potwierdzone i wydany zostanie stosowny certyfikat, gmina będzie mogła starać się o odzyskanie statusu uzdrowiska, którym była do 1909 roku.

Kiedy na mapie Polski może pojawić się „Jaworze-Zdrój”? - Jeśli wszystkie przebiegać będzie zgodnie z planem, to powinno się to stać w 2026, najpóźniej 2027 roku - mówi Radosław Ostałkiewicz, wójt Jaworza. Obecnie w Polsce mamy 45 miejscowości uzdrowiskowych, ale tylko dwie z nich położone są na terenie województwa śląskiego - to Ustroń oraz Goczałkowice.

Więcej o inwestycji realizowanej przez gminę Jaworze można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. Nowe wydanie jest już w sprzedaży. E-wydanie można kupić TUTAJ. 

bak