Kontrakt zerwany, kara naliczona. Zakończenie budowy nawet z rocznym opóźnieniem
Mieszkania komunalne przy ul. Wapiennej i Solskiego powstaną z nawet 12-miesięcznym opóźnieniem. Miasto zerwało umowę z firmą, która od blisko roku realizowała budowę ponad 200 mieszkań, bo spółka podtrzymała żądanie dodatkowych pieniędzy i za budową sześciu bloków chciała ok. 77 mln zł. Dodatkowo postęp prac był mizerny - gmina szacuje, że zaawansowanie finansowe inwestycji wynosi jedynie... 1,5 mln zł. Inwestor wystawił także notę tytułem kary umownej za niezrealizowanie kontraktu. Jeśli wykonawca jej nie zapłaci, to sprawa może znaleźć swój finał w sądzie.
Plany budowy mieszkań komunalnych przy ul. Wapiennej i Solskiego w Bielsku-Białej ciągną się od lat. SIedem lat temu został ogloszony przetarg na przygotowanie dokumentacji technicznej, a według założeń wybudowanie mieszkań miało nastąpić do 2021 roku. Pierwsze poważne problemy pojawiły się cztery lata temu, gdy ówczesny prezydent Jacek Krywult zawiadomił bielską prokuraturę o możliwości sfałszowania podpisów pod dokumentacją projektowo-kosztorysową budowy osiedla.
Wykonawca schodzi z placu budowy
Po zmianie władzy w Ratuszu postanowiono zmienić zakres inwestycji i sięgnąć po dofinansowanie z Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie. W tej sytuacji konieczne było rozszerzenie dokumentacji projektowo-kosztorysowej o roboty wykończeniowe lokali. Pierwszy przetarg w sprawie budowy mieszkań w 2019 roku został unieważniony, bo nie było firm zainteresowanych realizacją prac inwestycyjnych. W drugim na przełomie 2020 i 2021 roku w końcu udało się wyłonić wykonawcę.
Ponad rok temu po trzymiesięcznej analizie złożonych propozycji wybrano najtańszą ofertę na kwotę 54 mln zł, która była o ok. 10 mln zł niższa niż kosztorys inwestorski. - Sprawdzaliśmy najtańszą ofertę, zadawaliśmy wykonawcy pytania w zakresie tzw. rażąco niskiej ceny. W tej sprawie zebrała się Krajowa Izba Odwoławcza, ale nie odrzuciła tej oferty - mówił wiceprezydent Piotr Kucia pytany o inwestycję na sesji Rady Miejskiej. Obecnie trwa procedura rozliczenia inwestycji, bo wykonawca prac schodzi z placu budowy.
Gwarancja ubezpieczeniowa
Firma realizująca inwestycję w piśmie przesłanym do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej podtrzymała żądanie wypłaty dodatkowych ok. 22 mln zł i zgodzenie się z jej oczekiwaniami oznaczałoby, że koszt inwestycji wzrósłby do kwoty prawie 77 mln zł. Samorząd już wcześniej aneksował kontrakt i rewaloryzował cenę do kwoty ok. 62 mln zł - w tej sytuacji podjęto decyzję o odstąpieniu od wykonania umowy z winy wykonawcy. Oprócz żądania dodatkowych pieniędzy, niezadowalający jest również postęp prac na placu budowy. Zdaniem władz miasta, mało realne było dotrzymanie terminu oddania inwestycji, co miało nastąpić w dwóch etapach: do końca września 2023 roku i czerwca 2024 roku.
Co dalej z budową osiedla komunalnego? Miasto zabezpieczyło realizację kontraktu z firmą budującą bloki komunalne w postaci tzw. gwarancji należytego wykonania umowy w formie gwarancji ubezpieczeniowej. Ustanowione zabezpieczenie chroni interesy inwestora w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez wykonawcę oraz w przypadku nieusunięcia lub nienależytego usunięcia wad i usterek. Udzielona gwarancja wynosi 5 proc. wartości kwoty kontraktu, czyli niewiele ponad 3 mln zł.
Kara za niezrealizowanie umowy
Miasto wystawiło również notę w wysokości 10 proc. wartości kontaktu z tytułu kary za niezrealizowanie umowy. - W przypadku braku jej zapłaty, niewykluczone, że sprawa skierowana zostanie do sądu - usłyszeliśmy w Ratuszu. Dotychczas inwestor zapłacił wykonawcy tylko jedną fakturą na niewiele ponad 500 tys. zł. Firma wykonała przekładki sieci sanitarnych, elektroenergetycznych, przebudowała ciepłociąg. Udało się również zrealizować zaledwie ok. 30 proc. prac budowlanych jednego z sześciu bloków. Do rozliczenia może być jeszcze kwota ok. 1 mln zł tytułem już zrealizowanych prac.
Zaawansowanie finansowe inwestycji szacowane jest na kwotę ok. 1,5 mln zł z 62 mln zł. Jak łatwo policzyć to ok. 2,5 proc. wartości inwestycji w ciągu blisko roku prac. Co dalej z budową osiedla? Miasto zapewnia, że współfinansowanie inwestycji ze strony BGK nie jest zagrożono. Inwestor z wykonawcą i inżynierem kontraktu przystępuje do inwentaryzacji placu budowy. Podsumowaniem prac będzie protokół i dokumentacja powykonawcza. Tempo jej zrealizowania uzależnione jest od nastawienia wykonawcy.
Gdy zakończone zostaną rozliczenia placu budowy możliwe będzie ogłoszenie przetargu na wyłonienie firmy, która dokończy budowę 200 mieszkań. Inwestor chciałby rozpisać przetarg jesienią i ruszyć z budową jeszcze w tym roku. Według szacunków, oddanie do użytku pierwszego etapu inwestycji opóźni się o rok, drugi etap z pewnością oddany do użytku zostanie już w 2025 roku, a nie jak planowano w połowie 2024. I to pod warunkiem, że tym razem wszystko odbędzie się bez żadnych problemów.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
22 15Komentarze 22
śpij dalej, misiu
Ja mam pytanie co w sytuacji, gdy po otwarciu nowych ofert będzie 90-100 mln?
Życzymy rychłego bankructwa.

Klauzula informacyjna ›