Niesamowite ewolucje na rowerze. Hit na bielskich Błoniach ZDJĘCIA i WIDEO
Na bielskich Błoniach rozpoczął się hitowy festiwal rowerowy. To pierwsza edycja Happy Bike Beskidy, która ściągnęła w ten weekend do Bielska-Białej miłośników sportów ekstremalnych z całego kraju. W programie adrenalina, wysokie loty i znakomita muzyka. Gościem specjalnym festiwalu jest jeden z najlepszych na świecie zawodników slopstyle MTB, ikona rowerowego freestylu na świecie David Godziek.
Happy Bike Beskidy to nowa impreza dla osób zainteresowanych ewolucjami rowerowymi i wysoką dawką adrenaliny. Formuła wydarzenia zakłada połączenie sportu, rekreacji i zabawy. Są koncerty, warsztaty dla dzieci, szkolenia, zawody oraz targi i testy sprzętu rowerowego. Główną atrakcją są pokazy dirty jumpingu, w których udział biorą najlepsi zawodnicy z całego kraju. Publiczność podziwia ewolucje na wysokości około 6 m. Gwoździem programu ma być wieczorny fireshow.
Udział w bielskim festiwalu zapowiedział m.in. Dawid Godziek, jeden z najlepszych na świecie zawodników slopstyle MTB, złoty medalista x games, uczestnik Pucharu Świata FMB World Tour, który jest obecnie jedną z ikon rowerowego freestylu na świecie. Będzie także Kamil Kobędzowski ze światowej czołówki w konkurencji MTB stunt, organizator zawodów o miano najlepszego zawodnika globu i jeden z prekursorów tej dyscypliny. Zawodnicy występują na specjalnie dla nich zbudowanych skoczniach.
Impreza odbywa się pod patronatem prezydenta Jarosława Klimaszewskiego - Nasze miasto jest gotowe organizacyjnie na prawie wszystko. Turystyka rowerowa i nasze trasy zjazdowe enduro, które ponoć są najlepsze w kraju, cieszą się ogromną popularnością. Wypada więc stwierdzić, że to miejsce jest idealne, by taka impreza się odbyła - mówił prezydent Bielska-Białej, zapowiadając największą imprezę rowerową w regionie.
Największy pokaz nocny wraz z fireshow odbędzie się o godz. 21.30. Jutro dalszy ciąg festiwalu. Więcej szczegółowych informacji o wydarzeniu znajdziesz TUTAJ.
Tekst i foto: Adam Kanik
Oceń artykuł:
6 2















Czekałem na pokaz zaplanowany na 17:00, żeby po 20 minutach czekania usłyszeć, że go nie będzie i kolejny o 18.