Na terenie ogrodu przy wpisanej do rejestru zabytków willi w centrum Bielska-Białej wydzielono ogródki działkowe. Mieszkańcy budynku skarżą się na mężczyznę, który dzierżawi jeden z nich. Ten odpowiada, że to zawiść.

Mieszkańcy bielskiej willi nie mogą się nadziwić. - Ogrodem zarządza w imieniu miasta ZGM i ma się nim zajmować, ale jedyne, czym się zajmuje to wydzierżawianie kolejnych części tego pięknego ogrodu na tzw. ogródki rekreacyjne w centrum miasta - opowiadają.

Mężczyzna, który dzierżawi grunt tłumaczy, że wcześniej przez wiele lat miał działkę w pobliżu. Po zmianach własnościowych był zmuszony do jej opuszczenia. Zgłosił się do ZGM z prośbą o wydzierżawienie terenu obok. - ZGM wynajął mi tu fragment działki i miałem to sobie zagospodarować. Sąsiedzi są zazdrośni, że to dostałem - komentuje najemca. Obie strony oskarżają sie o uprzykrzanie sobie życia.

Więcej na ten temat można przeczytać w nowym numerze “Kroniki Beskidzkiej”. E-wydanie jest dostępne na www.prasabeskidzka.pl, a papierowe od czwartku w kioskach i innych punktach sprzedaży.

Małgorzata Irena Skórska