Urządzenie do badania żywności może dokonywać pomiaru jednej z wielu cech. Miernik jakości żywności będzie oceniał wpływ na zdrowie człowieka, który można rozumieć jako poziom szkodliwości. Pod hasłem „miernik do badania żywności” może się jednak kryć cała gama przyrządów, a czasem zaawansowanych aparatów chemicznych oraz maszyn do pomiaru własności mechanicznych. Jędrność groszku, twardość czekoladek, odporność skórki jabłka na przebicie i wiele innych cech podlega kontroli w zakładach produkcyjnych. A może wypadałoby powiedzieć, że powinno podlegać.

Miernik do badania żywności


W Polsce takie podejście do kontroli jakości jeszcze nie jest powszechne. Miernik do badania żywności zastępuje się często próbą organoleptyczną, polegając na doświadczeniu i aktualnej dyspozycji pracowników dokonujących oceny. Znacznie większy nacisk kładzie się naturalnie na bezpieczeństwo, więc konsument nie musi obawiać się o zdrowie podczas spożywania posiłków, ale na płynącą ze stosowania tenderometrów wiedzę o twardości skórki ogórka liczyć nie można.

Tymczasem spożywanie posiłku to nie tylko walory smakowe i zapachowe. Zbyt twardy produkt odbiera dużą część przyjemności z jedzenia. Duża łamliwość sprawia, że słonych paluszków trzeba szukać na dnie opakowania, bo połamią się na małe kawałki podczas transportu do domu. Niewłaściwa kruchość może prowadzić do skaleczeń na podniebieniu, a zbyt mała jędrność przyniesie rozgotowany groszek o mało apetycznej konsystencji. W ten sam sposób można sterować produkcją ciasta na makaron, konsystencją jogurtu albo decydować o rozpoczęciu zbioru warzyw i owoców.

Badanie żywności - po co się je robi?

Odpowiednio dobrane urządzenie do badania żywności pomoże także zapanować nad własnościami opakowania, jego szczelnością, wytrzymałością oraz nad komfortem użytkowania dla konsumenta. Jeśli komuś udało się podczas otwierania śledzi zapoznać zalewę ze swym ubraniem, bo w pewnym momencie folia gwałtownie się poddała, doskonale rozumie wpływ opakowania na ogólne wrażenie z produktu spożywczego.

To nie jedyna wizja, która zachęciłaby mnie do stosowania miernika jakości żywności uzupełnionego o maszynę do badania wytrzymałości opakowań. A gdyby jedno urządzenie mogło rano badać zawartość, a po południu opakowanie? Bez dużych inwestycji jest to możliwe już dziś. Niewielkie i proste przezbrojenie uchwytów na maszynie nie sprawi kłopotu pracownikowi, a klienci z pewnością docenią rozszerzoną troskę producenta o walory inne niż smakowe.

Artykuł sponsorowany